Polska hegemonia nadal trwa! (relacja)

twg logoflaga polska10 lat wrocławscy kibice musieli czekać na powrót wielkiego międzynarodowego żużla na tor Stadionu Olimpijskiego. Wypełniony do ostatniego miejsca obiekt w sobotni wieczór był areną zmagań żużlowców z okazji kończących się w dniu dzisiejszym Igrzysk Sportowych "The World Games". Speedway był w trakcie tej imprezy sportem na zaproszenie organizatora, dlatego też wyniki zawodów nie zaliczają się do klasyfikacji medalowej igrzysk.

Zawody na Stadionie Olimpijskim rozpoczęły się od uroczystego otwarcia, w którym wzięli udział obecnie urzędujący Prezydent FIM Vito Ippolito oraz Prezes PZM Andrzej Witkowski. Żużlowcy siedmiu reprezentacji po pokonaniu dwóch rund honorowych przystąpili do rywalizacji. W gonitwie otwarcia punktami podzielili się Duńczycy i Szwedzi. Z kolei w kolejnym biegu dwupunktowe zwycięstwo padło łupem Australijczyków, których przedzielił najbardziej widowiskowo jeżdżący tego dnia Emil Sayfutdinov. Gospodarze imprezy rozpoczęli rywalizację od mocnego uderzenia i podwójnego pokonania Niemców. Kai Huckenbech dwoił się i troił, by wyprzedzić Macieja Janowskiego, ale Polak wykorzystał znajomość własnego toru i nie dał się ograć. Pierwsza seria startów zakończyła się niespodzianką i zwycięstwem Steve'a Woralla nad duńskim duetem.

Po równaniu toru pięć punktów do swojego dorobku dołożyli Szwedzi, nie dając szans Rosjanom. W kolejnym biegu Chrisowi Holderowi dał się we znaki Huckenbeck i Australijczycy po raz drugi stracili tego dnia 1 punkt. Podobnie było w przypadku Woralla, który w 7 biegu przedzielił polski duet, w którym po raz pierwszy i ostatni na torze rywalizował Patryk Dudek. W kolejnej odsłonie pierwsze biegowe zwycięstwo padło łupem Duńczyków, a konkretnie Kennetha Bjerre i Nielsa Kristiana Iversena, którzy w pokonanym polu pozostawili jeźdźców Sbornej.

Dziewiąty bieg to pojedynek na szczycie i korzystny dla Polaków wynik remisowy pomiędzy Szwedami i Australijczykami. Był to także ostatni start dla bezbarwnego tego dnia Chrisa Holdera. W kolejnym biegu licznie obecni na Stadionie Olimpijskim fani zza Odry oszaleli z radości, ponieważ Niemcy podwójnie wygrali z Brytyjczykami i zachowali szanse na zajęcie nawet 3. miejsca dającego prawo startu w barażu. Te szanse zmalały niemal do zera w przypadku Duńczyków, którzy w 11 biegu podwójnie ulegli Polakom. W biegu 12. Niemcy sprawili kolejną niespodziankę remisując ze Szwedami po znakomitej jeździe Huckenbecka.

Czwarta seria rozpoczęła się od emocjonującego pojedynku Polaków z Rosjanami. Bartosz Zmarzlik od początku biegu jechał na ostatnim miejscu, jednak przez cztery okrążenia nękał atakami Viktora Kulakova. Rosjanin nie dał się jednak wyprzedzić, dzięki czemu Rosjanie dopisali do swojego dorobku kolejne trzy "oczka". W pojedynku anglosasów Australijczycy nie pozostawili z kolei żadnych złudzeń Brytyczykom. Po raz kolejny blado wypadli natomiast Duńczycy, którzy zaledwie zremisowali z Niemcami. Niels Kristian Iversen, choć miał szybszy motocykl od rywali, to nie zdołał przedzielić zespołowo jadących naszych zachodnich sąsiadów. W biegu szesnastym Polacy starli się ze Szwedami, a pojedynek ten zakończył się remisem. Stało się jasnym, że o awans do finału będą walczyć ekipy: Szwecji, Australii i Polski.

W biegu siedemnastym znakomicie zaprezentowali się Rosjanie, którzy od startu do mety dystansowali Brytyjczyków. W kolejnym wyścigu to samo z pogodzonymi z porażką Duńczykami uczynili Jason Doyle i Max Fricke. Ten pierwszy był do tej pory niepokonany przez rywali na wrocławskim torze. W biegu dziewiętnastym Szwedzi zaprzepaścili szanse na bezpośredni awans do finału po tym, jak wykluczony za drugie ostrzeżenie został Antonio Lindbaeck. W starciu z Wielką Brytanią reprezentanci Trzech Koron odnieśli remis dzięki zwycięstwu Fredrika Lindgrena. Bieg dwudziesty to remis pomiędzy Niemcami a Rosją. Zwycięstwem z wrocławską publicznością pożegnał się Huckenbeck. Decydujący o bezpośrednim awansie do finału bieg pomiędzy Australią a Polską miał dwie osłony. Wykluczony za przekroczenie dwoma kołami wewnętrznej linii został Maciej Janowski, w związku z czym "Kangury" mogły już szykować się do ostatniej gonitwy dnia. Polaków natomiast czekała walka w barażu.

Emocje na Stadionie Olimpijskim sięgnęły zenitu. 12 000 kibiców obejrzało ostatnie dwa biegi w wielkim skupieniu. Start do wyścigu barażowego wygrali biało-czerwoni, jednak Szwedzi, a w szczególności Antonio Lindbaeck nie dawali za wygraną. Urodzony w Brazylii żużlowiec wyprzedził na trzecim okrążeniu naszych reprezentantów, którzy ustawili się w parę i skupili na obronie swoich pozycji przed Lindgrenem (remis 3:3 przy zajęciu drugiej i trzeciej pozycji dawał awans zgodnie z regulaminem zawodów parowych). Sztuka ta się udała, głównie dzięki Maciejowi Janowskiemu, który umiejętnie wypychał i dociskał do płotu "Fast Freddiego", w związku z czym Szwedzi mogli już przygotowywać się do ceremonii wręczania medali. Do rozegrania pozostała jeszcze gonitwa finałowa. W niej znów start wygrali Polacy, a na szybszego wyglądał Bartosz Zmarzlik. Janowski w związku z tym skupił się na obronie korzystnego wyniku. Głównie musiał odpierać ataki Maxa Fricke. Na trzecim okrążeniu Australijczyk zbliżył się do miejscowego zawodnika, ale Janowski powtórzył manewr z poprzedniej gonitwy i bez sentymentów zamknął korzystną ścieżkę przed aktualnym Indywidualnym Mistrzem Świata juniorów. Gdy biało-czerwoni minęli linię mety, stadion oszalał i długo dziękował podopiecznym Marka Cieślaka za drugi odniesiony w 3-tygodniowym odstępie sukces. Odśpiewany Mazurek Dąbrowskiego przypomniał wielu wrocławskim fanom o takich chwilach, jak te z 1995, 1999 oraz 2005 roku, kiedy Tomasz Gollob wygrywał dwa turnieje Grand Prix, a reprezentacja Polski zdobywała Drużynowy Puchar Świata.

Zawody żużlowe z okazji World Games miały być przyczynkiem do reaktywacji idei Mistrzostw Świata Par, które od ponad 20 lat nie znajdują się w kalendarzu FIM. Czas pokaże, czy w niedalekiej przyszłości ta formuła rozgrywek znajdzie uznanie wśród decydentów światowej federacji. Na razie pozostaje cieszyć się z tego, że biało-czerwoni znów potwierdzili mistrzowską klasę i na własnym terenie pokazali plecy rywalom.

IMG 9919

Bartosz Zmarzlik był najskuteczniejszym podopiecznym Marka Cieślaka podczas The World Games. W fazie zasadniczej wywalczył 15 punktów w 6 biegach.

I Polska - 23 + 1. miejsce w barażu + 1. miejsce w finale
11. Bartosz Zmarzlik - 15 (3,3,3,0,3,3)
12. Maciej Janowski - 7 (2,2,3,0,w)
20. Patryk Dudek - 1 (1)

II Australia - 24 + 2. miejsce w finale
7. Jason Doyle - 15 (3,3,3,2,3,1)
8. Chris Holder - 2 (1,1,0,-,-,-)
18. Max Fricke - 7 (3,2,2)

III Szwecja - 20 + 2. miejsce w barażu
3. Fredrik Lindgren - 11 (3,2,1,1,1,3)
4. Antonio Lindbaeck - 9 (0,3,2,2,2,w)
16. Peter Ljung - ns

IV Niemcy - 17
9. Kai Huckenbeck - 12 (1,2,2,3,1,3)
10. Erik Riss - 5 (0,0,3,0,2,0)
19. Lukas Fienhage - ns

V Rosja - 16
5. Andriej Kudriaszow - 5 (t,-,0,-,3,2)
6. Wiktor Kułakow - 2 (-,0,-,1,1)
17. Emil Sajfutdinow - 9 (2,1,2,2,2)

VI Dania - 15
1. Niels Kristian Iversen - 3 (1,2,-,-,0,-)
2. Kenneth Bjerre - 6 (2,-,3,1,-,0)
15. Michael Jepsen Jensen - 6 (1,1,0,3,1)

VII Wielka Brytania - 11
13. Steve Worrall - 9 (3,2,1,1,1,1)
14. Robert Lambert - 0 (0,0,-,-,0,-)
21. Daniel King - 2 (0,t,2)

Bieg po biegu:
Bieg 1: (63,46) Lindgren, Bjerre, Iversen, Lindbaeck
Bieg 2: (64,16) Doyle, Sajfutdinow, Holder, Kudriaszow (t)
Bieg 3: (63,00) Zmarzlik, Janowski, Huckenbeck, Riss
Bieg 4: (62,91) Worrall, Iversen, Jepsen Jensen, Lambert
Bieg 5: (62,56) Lindbaeck, Lindgren, Sajfutdinow, Kułakow
Bieg 6: (62,68) Doyle, Huckenbeck, Holder, Riss
Bieg 7: (62,34) Zmarzlik, Worrall, Dudek, Lambert
Bieg 8: (63,06) Bjerre, Sajfutdinow, Jepsen Jensen, Kudriaszow
Bieg 9: (62,56) Doyle, Lindbaeck, Lindgren, Holder
Bieg 10: (63,94) Riss, Huckenbeck, Worrall, King
Bieg 11: (62,65) Zmarzlik, Janowski, Bjerre, Jepsen Jensen
Bieg 12: (62,75) Huckenbeck, Lindbaeck, Lindgren, Riss
Bieg 13: (62,78) Janowski, Sajfutdinow, Kułakow, Zmarzlik
Bieg 14: (62,46) Fricke, Doyle, Worrall, King (t)
Bieg 15: (63,34) Jepsen Jensen, Riss, Huckenbeck, Iversen
Bieg 16: (63,09) Zmarzlik, Lindbaeck, Lindgren, Janowski
Bieg 17: (63,75) Kudriaszow, Sajfutdinow, Worrall, Lambert
Bieg 18: (63,50) Doyle, Fricke, Jepsen Jensen, Bjerre
Bieg 19: (63,68) Lindgren, King, Worrall, Lindbaeck (w)
Bieg 20: (62,82) Huckenbeck, Kudriaszow, Kułakow, Riss
Bieg 21: (62,84) Zmarzlik, Fricke, Doyle, Janowski (w)
Baraż: (63,22) Lindbaeck, Zmarzlik, Janowski, Lindgren
Finał: (63,03) Zmarzlik, Janowski, Fricke, Doyle

Sędziował: Aleksander Latosiński (Ukraina)
Widzów: 12 500 (komplet)
Najlepszy czas dnia: Bartosz Zmarzlik - (62,34) (bieg 7.)

źródło: inf. własna

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!