
Wczoraj (20.06.) na Motoarenie w Toruniu zainaugurowane zostały rozgrywki Speedway European Championships.
Zawody zakończyły się zwycięstwem Duńczyka Nickiego Pedersena, który w wielkim finale pokonał startującego z “dziką kartą” Pawła Przedpełskiego oraz niepokonanego w fazie zasadniczej obrońcę tytułu Rosjanina Emila Sajfutdinowa.
Obsada tegorocznego SEC - u jest niezwykle mocna o czym przekonali się kibice zgromadzenie na toruńskim stadionie. Zawody obfitowały w wiele mijanek, czyli to, co fani speedway’a lubią najbardziej.
Nicki Pedersen (I miejsce, 15 pkt.): Po pierwsze nie rozumiem zachowania kibiców, którzy na mnie gwizdali. Jeżdżę już bardzo długo na żużlu,25 lat i taki jest speedway, że czasami prędkość ponosi zawodnika. Jest to sport kontaktowy. Dzisiaj jest to dla mnie bardzo szczęśliwy wieczór. Cieszę się bardzo ze zwycięstwa.
Paweł Przedpełski (II miejsce, 12 pkt.): Ciężko jest mi w to uwierzyć, że zająłem drugie miejsce w takiej stawce, tym bardziej u siebie, na domowym torze. Drugie miejsce naprawdę mnie zadowala tak, jakbym wygrał, więc jestem bardzo zadowolony. Dziękuję chłopakom z One Sport za zaufanie. Gratuluję Emilowi i Nickiemu. Dziękuję moim mechanikom, bo dzisiaj wykonali super robotę. Na pewno fajnie jest znaleźć się w takiej stawce zawodników. Mam przed sobą jeszcze wiele lat jazdy i będę robił wszystko, żeby znaleźć się w tej stawce.
Emil Sajfutdinow (III miejsce, 16 pkt.): Cieszę się, że jestem na podium, zdobyłem 16 punktów, tak więc nie jest źle. Speedway jest taki dziwny, bo wygrywasz, wygrywasz, a później nagle przegrywasz, ale starałem się, napędzałem się po szerokiej, ale tam nie było już zbyt dużo materiału, żeby się napędzić. Fajnie, że tak się skończyło, fajny finał, wszystko pozytywnie. Dziękuję wszystkim i do zobaczenia następnym razem.
Kolejna runda Speedway European Chamiponships i kolejne wielkie emocje już 11 lipca w niemieckim Landshut.
Źródło: inf. własna

