
Już w najbliższą sobotę (17 września) na stadionie w Rybniku odbędzie się finał Speedway Euro Championship. Wg trenerów Marka Cieślaka i Stanisława Chomskiego spore szanse na medale maja reprezentanci Polski: Przemysław Pawlicki oraz Krzysztof Kasprzak. Walka będzie się również toczyć o utrzymanie w cyklu na przyszły rok.
W gronie stałych uczestników tegorocznego SEC, znajduje się trzech reprezentantów Polski: Janusz Kołodziej, Krzysztof Kasprzak oraz Przemysław Pawlicki. Trener kadry biało-czerwonych, Marek Cieślak uważa, że każdy z Polaków może sporo osiągnąć w ostatniej rundzie Indywidualnych Mistrzostw Europy – Przemysław Pawlicki ma realne szanse na zajęcie miejsca na podium nie tylko w turnieju w Rybniku, ale przede wszystkim w całym cyklu. Traci przecież tylko jeden punkt do rywali plasujących się obecnie w pierwszej trójce. Myślę, że Przemek jest w stanie to osiągnąć, a medal mistrzostw Europy byłoby dla niego sporym sukcesem. Krzysztof Kasprzak traci z kolei może nieco więcej punktów do czołówki, ale nie takie straty już odrabiał i również ma spore szanse na wysokie miejsce. Pewne jest, że w Rybniku obaj będą się liczyć.
Starszy z braci Pawlickich oraz Krzysztof Kasprzak na co dzień są reprezentantami Stali Gorzów, tak więc mocno kciuki za tę dwójkę trzyma trener Stanisław Chomski – Szkoda, że w inauguracyjnym turnieju SEC w Güstrow nie odbył się wyścig finałowy, bo zarówno Przemkowi, jak i Krzysztofowi szło wówczas bardzo dobrze, a dziś mieliby nieco więcej punktów na swoich kontach. W Daugavpils gorzej poszło Kasparzakowi, a w ostatniej rundzie w Togliatti obu zabrakło kilku punktów, aby wystąpić w finale. Wiem jednak, że są bardzo zmotywowani przed zawodami w Rybniku i myślę, że mogą wywrócić klasyfikację generalną SEC do „góry nogami”.
Niestety równie dobrze w rywalizacji SEC nie radzi sobie Janusz Kołodziej. Zawodnik Unii Tarnów ma nikłe szanse na utrzymanie się w przyszłorocznej odsłonie cyklu, jednak wg Marka Cieślaka, przed tym zawodnikiem jest jedno bardzo ważne zadanie – 17 września Janusz będzie miał do wypełnienia bardzo ważną rolę. On co prawda zajmuje dalsze miejsce, ale aby jego koledzy z kadry mieli szansę piąć się w górę klasyfikacji, ktoś będzie musiał odbierać punkty ich najgroźniejszym rywalom. Janusz lubi tor w Rybniku, może więc osiągnąć bardzo dobry wynik, a przy okazji pomóc swoim kolegom.
źródło. www.polskiżużel.pl

