Podczas drugiej rundy Speedway Best Pairs Cup w Güstrow liderem „biało – czerwonych” był Piotr Pawlicki. Zawodnik leszczyńskich „Byków” zdobył 13 punktów i 1 bonus.
- Myślę, że trzeba zwrócić uwagę najpierw na organizatorów, którzy to robili, przede wszystkim Adam Krużyński, który bardzo się starał, robił wszystko, żeby te zawody się odbyły i się odbyły. Czy ja wiem, czy wracamy ze smutnymi twarzami do Leszna, do domów? Myślę, że nie. Wracamy z twarzami takimi bardziej zmotywowanymi do dalszej pracy i walki, żeby w Esbjerg było lepiej, a dzisiaj pokazaliśmy kawał dobrego żużla. Fakt faktem pogubiliśmy trochę punktów. Jarek dzisiaj niestety trochę nie spasował się z torem, ale też te niekorzystne pola. Do Esbjerg jedziemy pozytywnie nastawieni, z optymizmem i nic nie pozostaje tylko po prostu kibicować. My, wydaje mi się, damy sobie radę. Jarek dzisiaj na tym czarnym torze miał te „małe” pola, a „małe” pola kompletnie nie pasowały. Jestem pewien, że pojedziemy do Esbjerg i będzie dużo, dużo lepiej – powiedział po zawodach Piotr Pawlicki.
Drugi ze startujących w Niemczech polskich juniorów Bartosz Zmarzlik trzykrotnie pojawił się na torze zdobywając dla Polski 3 „oczka” i bonus - Ciężko wchodzi się tak w połowie zawodów, ale taka jest rola rezerwowego. Pogubiliśmy się z ustawieniami, tor bardzo specyficzny. Teraz może byśmy całkiem inaczej pojechali, ale było - minęło. Pierwszy raz jechałem na tym torze. Taki okrągły cały tor, nie ma długiej prostej, jedzie się ślizgiem, więc jakiejś tam większej frajdy nie ma – podsumował występ w Güstrow młodzieżowiec Stali Gorzów.
Kolejny, a zarazem ostatni turniej z cyklu Speedway Best Pairs Cup odbędzie się 9 maja w Esbjerg.
Klasyfikacja generalna po II rundach:
1. Dania 18
2. Rosja 14
3. Polska 14
4. Australia 8
5. Szwecja 6
6. Niemcy 4
7. USA 3
8. Łotwa 1
Źródło: inf. własna

