Po pełnych emocji zawodach w Gnieźnie do walki o puchar Ove Fundina stają kolejne cztery drużyny. W poniedziałek (8 czerwca) w King’s Lynn, w ramach II półfinału Drużynowego Pucharu Świata, pojadą reprezentacje Wielkiej Brytanii, USA, Australii i Łotwy. Zwycięzcy zapewnią sobie miejsce w sobotnim (13 maja) finale SWC w Vojens.
King’s Lynn już od lat nieprzerwanie jest miejscem rozgrywania drugiego półfinału Drużynowego Pucharu Świata. Jest to ostatni przystanek przed decydującymi zawodami w Vojens. W finale są już gospodarze – Duńczycy oraz zwycięzcy sobotniego (6 czerwca) półfinału w Gnieźnie, Szwedzi. Do nich dołączy reprezentacja, która wygra w Wielkiej Brytanii. Drużyny z miejsca drugiego i trzeciego pojadą w czwartkowym (11 maja) barażu, w którym są już ekipy z Polski i Rosji.
Faworytami półfinału są Australijczycy, którzy pod kierownictwem Marka Lemona chcą wywalczyć bezpośredni awans do finału. Do Vojens zawieźć ma ich kapitan, Chris Holder. „Chrispy” wciąż jednak nie jest w najwyższej formie i jak dotąd prezentuje się zmiennie. Podobnie jak Troy Batchelor, które lepsze występy przeplata gorszymi. W tym układzie liderem „Kangurów” może być Jason Doyle, dla którego sezon 2015 jest na tą chwilę bardzo udany. Skład Australijczyków uzupełni Nick Morris.
Ich najgroźniejszymi rywalami będą najpewniej gospodarze Brytyjczycy, którzy w swoich szeregach mają lidera klasyfikacji SGP – Tai’a Woffindena. „Woffy” wydaje się być najpewniejszym zawodnikiem tej reprezentacji i nie bez powodu został wybrany kapitanem. Wtórować ma mu będący w niezłej dyspozycji Chris Harris. Problemem ekipy Aluna Rossitera jest jednak reszta składu. Menadżer zdecydował się postawić tym razem na Danny’ego Kinga i Roberta Lamberta.
Swoje przysłowiowe „trzy grosze” będą chcieli wtrącić Amerykanie. „Jankesom” przewodzić będzie tradycyjnie już Greg Hancock. „Herbie” nie jest jednak jedynym zawodnikiem, który może namieszać w stawce. Z dobrej strony mogą się bowiem pokazać także Gino Manzares i Ryan Fisher. Ostatnim zawodnikiem w zestawieniu ekipy Billy’ego Hamilla jest Max Ruml.
Na tym samym poziomie co Amerykanie wydają się być również Łotysze, którzy w ostatnich latach zaskoczyli nie jednego fana żużla. Ich dużym atutem jest trójka zawodników o wyrównanym poziomie i z ogromnymi ambicjami. Mowa tu o młodym Andrzeju Lebiediewie, Kjastasie Puodżuksie i kapitanie Maksimie Bogdanowie. Skład reprezentacji pod wodzą Władimira Rybnikowa zamyka Jewgienij Kotigow.
Poniedziałkowy półfinał zapowiada się niezwykle pasjonująco. Może się bowiem okazać, że Australijczycy nie będą mieli wcale łatwego zadania. Do samego końca może być również otwarta sprawa awansu do barażu, bowiem trudno wskazać jednoznacznie, która reprezentacja zajmie czwarte miejsce. Początek zawodów zaplanowano na godz. 20:30 polskiego czasu.
Wielka Brytania (kask czerwony):
1. Chris Harris
2. Danny King
3. Tai Woffinden – kapitan
4. Robert Lambert
Menadżer: Alun Rossiter
USA (kask niebieski):
1. Greg Hancock – kapitan
2. Gino Manzares
3. Ryan Fisher
4. Max Ruml
Menadżer: Billy Hamill
Australia (kask biały):
1. Chris Holder – kapitan
2. Nick Morris
3. Troy Batchelor
4. Jason Doyle
Menadżer: Mark Lemon
Łotwa (kask żółty):
1. Maksim Bogdanow – kapitan
2. Andrzej Lebiediew
3. Kjastas Puodżuks
4. Jewgienij Kotigow
Menadżer: Władimir Rybnikow
źródło: informacja własna, monsterenergyswc.com

