Pokonać przeciwności losu i wjechać do finału

logo SWCZwycięzcę Drużynowego Pucharu Świata 2015 poznamy w tym roku w Vojens, ale najpierw musimy poznać wszystkich finalistów. W czwartek 11 czerwca odbędzie się w tym duńskim mieście baraż. Minimalnym faworytem są Polacy, ale zmierzą się oni i reprezentacjami Wielkiej Brytanii, Rosji i USA.


Biało-czerwoni w sobotnim pófinale w Gnieźnie praktycznie musieli rywalizować w trójkę, po tym jak kapitan zespołu Jarosław Hampel złamał nogę już w swoim pierwszym starcie. Spisali się oni bardzo dobrze, ale zabrakło im kilku "oczek", aby bezpośrednio zameldować się w finale, do którego z turnieju w pierwszej stolicy Polski awansowali niespodziewanie Szwedzi. Marek Cieślak dokonał tylko wymuszonej zmiany spowodowanej kontuzją Hampela. Popularnego "Małego" w składzie zastąpi Krzysztof Buczkowski. Dołączył on do dobrze dysponowanych w Gnieźnie Macieja Janowskiego, Bartosza Zmarzlika i Przemysława Pawlickiego.

 

Marzenia Polaków o siódmym triumfie w DPŚ będą chcieli popsuć z pewnością Brytyjczycy. W półfinale rozgrywanym w King's Lynn ustąpili minimalnie pola bardziej doświadczonym Australijczykom. W angielskim zespole prawdopodobnie nie dojdzie do żadnej zmiany w stosunku do półfinału, a wiele zależeć będzie od debiutującego w reprezentacji Roberta Lamberta. Jeśli on dorówna poziomem do swoich pozostałych kolegów to Brytyjczycy będą walczyli do końca z biało-czerwonymi o awans do finału. Menedżer Brytyjczyków Alun Rossiter może być bowiem spokojny o postawę Taia Woffindena, Chrisa Harrisa i Daniela Kinga.

 

O awansie do finału z pewnością marzą Rosjanie. Będzie im jednak bardzo ciężko coś ugrać, bowiem w Vojens podobnie jak w półfinale w Gnieźnie nie wystapią w najsilniejszym składzie. W składzie brakuje przede wszystkim Emila Sajfutdinowa, który nie dogadał się z rosyjską federacją. Podczas czwartkowego barażu Rosjanie pojadą jednak w silniejszym zestawieniu, bowiem w składzie pojawić ma się Grigorij Łaguta, którego nie było podczas gnieźnieńskiego półfinału. Wiele na to wskazuje, że popularny "Grisza" zastąpi Andrieja Kudriaszowa, który w półfinale pojechał poniżej oczekiwań. W tym zespole zobaczymy również Artioma Łagutę, Witalija Biełousowa i Renata Gafurowa.


Stawkę zespołów biorących w barażu uzupełniają Amerykanie. Dla nich sukcesem jest już sam awans do tego barażu. Mimo iż bez większych problemów pokonali Łotwę w King's Lynn to o tyle już z Australią i Wielką Brytanią wyrównaną walkę nawiązywał jedynie Greg Hancock. Pozostali zawodnicy to jedna wielka niewiadomo, która raczej powinna tylko asystować w tych zawodach.


Awans do wielkiego finału uzyska tylko zwycięza zawodów barażowych. W sobotnim turnieju czekają już Duńczycy jako gospodarze, a także zwycięzcy półfinałów: Szwedzi i Australijczycy. Kto do nich dołączy i powalczy o puchar Ove Fundina? Przekonamy się w czwartkowy wieczór.

 

Składy:
Polska (kaski niebieskie):
Maciej Janowski
Bartosz Zmarzlik
Przemysław Pawlicki
Krzysztof Buczkowski


USA (kaski czerwone):
Greg Hancock
Ryan Fisher
Gino Manzares
Max Ruml

 

Wielka Brytania (kaski żółte):
Tai Woffinden
Chris Harris
Daniel King
Robert Lambert


Rosja (kaski białe):
Renat Gafurow
Artiom Łaguta
Witalij Biełousow
Grigorij Łaguta

 

Początek zawodów: 19:00


źródło: inf. własna

Maciej Brzeziński

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!