Dlaczego ktoś ma decydować co mamy robić na linii startu?

2012 iversen n kAnglicy wprowadzili nowy przepis który ma skrócić trwanie zawodów. Zakazuje on zejścia przez zawodnika z motocykla przed biegiem. Nie będzie to przedłużało momentu startowego. Niels Kristian Iversen jest mocno zbulwersowany nową regułą.

 

"Co za bzdurna reguła! Dlaczego ktoś ma decydować co mamy robić na linii startu? Jeżeli chcę pogrzebać w ziemi lewą czy prawą stopą albo stanąć twarzą do kibiców lub nawet stanąć na głowie, powinienem mieć do tego prawo. Muszą zainwestować z „dwuminutowy zegar” żeby wszyscy wiedzieli kiedy wybija ostatnia sekunda, po to być przygotowanym. Bo inaczej, wypadasz z gry. Możliwe, że ci co podejmowali tą decyzję byli nietrzeźwi. Po co robić tyle zamieszania z powodu tego co zawodnik robi na starcie. To jest kompletny absurd. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy jesteś na motocyklu, stoisz obok niego czy jesteś przy budce z hamburgerami podczas tych dwóch minut. Ważne jest to, że kiedy wybijają ostatnie sekundy ty jesteś gotowy do startu. Ja osobiście czasami zsiadam z motocykla. Wszystko zależy od nawierzchni. Często podczas startów w GP koleiny przy starcie są dość głębokie, musisz je sobie przygotować, bo inaczej twój motocykl utknie w głębokiej dziurze. Rozumiem, że nie chcą przeciągać spotkania w nieskończoność. „Dwuminutowy zegar” rozwiązał by wszystkie problemy".

 

 

Źródło: www.speedwaygp.com

Beata Wachowiak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!