- Aleksandra Jankowska
- Felieton
Sezon 2015 jest już na ostatniej prostej. Na początku października zakończyły się rozgrywki polskich jak i zagranicznych lig. Żużlowcy żegnają się z tegorocznym sezonem imprezami towarzyskimi, małymi turniejami, w których walczą o przysłowiową pietruszkę. Dobrze jest się pościgać na luzie, miło i przyjemnie zakończyć osiem miesięcy intensywnej pracy.
Niesamowite emocje i charakterystyczny warkot silników przyciągają na stadiony żużlowe rzesze kibiców. Dla zawodników ten sport ma różne znacznie – dla jednych jest to pasja, a dla innych sposób na zarobienie niewyobrażalnych pieniędzy.
Żużel w Polsce jest bardzo popularną dyscypliną sportową. Świadczy o tym liczba fanów pojawiająca się na stadionach. Z roku na rok polski speedway mierzy się z coraz większymi problemami. Jednym z nich są zadłużenia klubów. Najbardziej dotkniętymi tą sytuacją są małe kluby lub te, które prowadzą złą politykę finansową.
„ Żużel, to nie tylko jazda wokół toru, to walka o marzenia, o ich spełnienie, dla nich są w stanie poświęcić własne zdrowie, a nawet… życie.” Wielka pasja, miłość do szybkich motocykli, zapach spalonego metanolu, duże pieniądze i sława. Ból, cierpienie, stres oraz brak czasu dla rodziny i przyjaciół . Czyli jak to jest być żużlowcem?
Dlaczego Polacy uwielbiają żużel? Co jest w nim takiego pasjonującego? Dla mnie ta przygoda rozpoczęła się, gdy miałam kilka lat. Na mój pierwszy żużlowy mecz zabrali mnie tato wraz z dziadkiem. Wszystko zaczęło się na stadionie przy ulicy Bydgoskiej 1 w Pile.
