W sezonie 2014 już po raz ostatni wystąpił na pozycji juniora. Nadchodzący rok będzie dla niego sprawdzianem umiejętności, ale również początkiem nowego etapu w karierze żużlowej. Zapraszam na drugą część wywiadu z Kacprem Gomólskim, w którym poznacie główną przyczynę zmiany klubu oraz pierwsze wrażenia po prezentacji w toruńskim zespole.
Po zaistniałej sytuacji w klubie Unii Tarnów ciężko nie zapytać o pewne kwestie. Czy prezes Łukasz Sady podjął z Tobą jakiekolwiek rozmowy odnośnie przedłużenia kontraktu na kolejnysezon? Jeśli tak, to kiedy?
Sprawą zajmował się mój manager, była oferta ze strony klubu, jednak gdy poszła od nas odpowiedź, nie dostaliśmy odpowiedzi od prezesa, później nie można było z prezesem złapać kontaktu.
Czy podczas trwania sezonu zauważyłeś jakiekolwiek problemy w klubie, chodzi głownie o problemy finansowe lub organizacyjne?
W trakcie sezonu były jedne rozmowy z klubem odnośnie finansów. A poza tym, drużynę tworzyliśmy my - zawodnicy z trenerem Markiem Cieślakiem, kierownikiem Pawłem Baranem. Dochodziły też rozmowy z Karoliną czy Łukaszem z klubu odnośnie akcji marketingowych. Jednak w trakcie sezonu nie odczułem jakiś problemów w komunikacji czy organizacji klubu.
Pod koniec sezonu 2014 dość głośno zrobiło się po informacji, że Grupa Azoty obniży wkład finansowy do tarnowskiego klubu. Czy ta wiadomość wpłynęła jakoś na Twoją decyzję odnośniezmiany klubu?
Wiemy, że Grupa Azoty była głównym partnerem i to dzięki wsparciu tej firmy, klub opierał swój budżet. Po tej informacji, chciałem wiedzieć jak klub zaopatruje się na tą sytuację i jak będzie wyglądać stabilność klubu, jednak nie uzyskałem odpowiedzi.
W Tarnowie masz rzeszę fanów, którzy podziękowali Ci za 3 wspaniałe lata w Jaskółczym Gnieździe. Czy mile będziesz wspominał chwile spędzone z tarnowskimi kibicami? Czy chciałbyś przekazać coś fanom, którym nie udało się przybyć na ostatnie spotkanie z Tobą i Krzysztofem Buczkowskim?
Będę zawsze miło wspominał ten czas. Podczas spotkania był moment, gdzie dotarło do mnie, ile chwil tu spędziłem i co zostawiam. Dziękuję wszystkim, co przyszli na to spotkanie. Poprzez nie chciałem osobiście podziękować za ten czas razem z Buczkiem. Dziękuję też kolegom z toru, bo po spotkaniu odwiedzili mnie Ernest, Damian i Michał, by zbić „pjonę”. Wszystkim, którym nie udało mi się podziękować osobiście, a czytają ten wywiad chcę powiedzieć DZIĘKUJĘ, to słowo najlepiej opisuje to co zrobiliście dla mnie, Wasz doping i ciepłe przyjęcie sprawiło, że w Tarnowie czułem się jak w domu.
W Tarnowie działa szkółka żużlowa, w której młodzi zawodnicy próbują swoich sił jako żużlowcy. Każdy z nich chce zostać najlepszym zawodnikiem. Twoim zdaniem, co jest najważniejsze na początku kariery żużlowca? Na czym chłopcy powinni się przede wszystkim skupić?
Cierpliwość, systematyczność i wielka chęć, żeby osiągnąć cel.
Czy są może jakieś osoby, którym chciałbyś szczególnie podziękować po tych trzech latach startów w Unii Tarnów?
Jest wiele osób i nie wiem czy uda mi się tutaj wszystkich wymienić, dziękuję trenerowi Markowi, bo to on chciał mnie w swojej drużynie, kierownikowi Pawłowi Baranowi, bo był dla Nas i w dzień i noc, Karolinie, Łukaszowi, toromistrzom, lekarzom, sponsorom, kibicom, kolegom z toru i ich mechanikom.
Prezentacja w nowym klubie już za Tobą. Jakie są Twoje odczucia? Jak podoba Ci się skład toruńskich Aniołów?
Jestem pod wrażeniem. Przed konferencją spotkaliśmy się wszyscy, pogadaliśmy pośmialiśmy się, Grisza pokazał na telefonie tor crossowy w Daugavpils, na który nas zaprosił, z kolei z Oskarem znam się z Gniezna, z Pawłem mam świetne relacje i po konferencji zabrał mnie na obiad, także jestem pod mega wrażeniem i z optymizmem patrzę na jazdę z tymi chłopakami w tym klubie.
Czy poza ofertą z Torunia pojawiły się jakieś inne propozycje z ekstraligowych klubów?
Owszem były.
Jesteś już seniorem. Wydaje Ci się, że sprostasz nowym zadaniom, które na Ciebie czekają? Już jako junior pokazałeś, że jesteś w stanie podjąć walkę ze światowej klasy zawodnikami.
Nie wiem, ja jakoś nie nakładam sobie presji z tym faktem. Zmieni się tylko pierwszy bieg, ale rywali będę miał tych samych. Wygrywałem biegi w ekstralidze nie tylko w biegu juniorskim. W Danii czy Szwecji też dostawałem pozycję prowadzących parę, gdzie w drużynie Grindsted często występowałem z numerem 1. Ja chce zrobić kolejny krok na przód i osiągnąć kolejne cele i wiem, że im sprostam.
Każdy senior ma na celu starty w najbardziej prestiżowych zawodach na świecie. Czy Ty również masz na celu wywalczenie miejsca w cyklu Grand Prix czy SEC?
Zająłem drugie miejsce w Złotym Kasku i wystartuję w eliminacjach, a na pewno zrobię wszystko, żeby do tych cyklów awansować.
W Polsce klub już wybrany. Czy w nadchodzącym sezonie zobaczymy Cię w barwach jakiegoś zagranicznego klubu?
Tak, mam podpisane kontrakty w Danii oraz Szwecji.
Po trudnym sezonie czas na odpoczynek. Czy masz już jakieś pomysły, jak wypełnisz wolny czas?
Czeka mnie wyjazd do ciepłych krajów na odpoczynek, a zimą w ramach przygotowań do sezonu na deskę snowboardową.
Wielkimi krokami zbliżamy się do świąt i zakończenia roku 2014. Jakie są Twoje plany na Boże Narodzenie, spędzisz je z najbliższymi czy może wykorzystasz ten czas na rekreację i regenerację sił?
Nie ma innej opcji, jak spędzić ten czas z rodziną. W sezonie dużo wyjeżdżam, co prawda tata jest ze mną,ale ten okres jest wyjątkowy i muszę go spędzić z rodziną.
źródło: informacja własna

