Tobias Busch w barwach KSM Krosno startuje od sezonu 2012. - W Krośnie czuje się rewelacyjnie, ciesze się każdą chwilą spędzoną w tym mieście - mówi 26-letni Niemiec. Popularny "Tobi" przyznał, że w niemieckim żużlu powoli wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wychowanek klubu MC Nordsten stwierdził, że bardzo dużo dla niemieckiego żużla robi Martin Smolinski.
Sezon 2014 przeszedł już do historii. W Polsce reprezentowałeś barwy KSM Krosno. Jak podsumowałbyś ten sezon w wykonaniu swojej drużyny?
- Był to dla nas bardzo dobry sezon. Nie byliśmy może najsilniejszą drużyną w lidze bo najsilniejszy uzyskał awans do wyższej ligi, ale mieliśmy wielu zawodników na tym samym poziomie i mieliśmy wielkiego ducha walki. Barwy krośnieńskiego klubu reprezentuję już od od pewnego czasu i przyznać muszę, że był to jeden z najlepszych sezonów w naszym wykonaniu na przestrzeni ostatnich lat. Cała drużyna pracowała na ten wynik i to jest najważniejsze.
Jak już wspomniałeś w Krośnie jeździsz od 2012 roku. Powiedz jak czujesz się w tym klubie?
- W Krośnie czuje się rewelacyjnie, ciesze się każdą chwilą spędzoną w tym mieście. Klubem kierują odpowiedzialne osoby na których nigdy się nie zawiodłem. Są też tutaj znakomici kibice z którymi jestem bardzo zżyty, zawsze ciepło mnie witają i są ze mną na dobre i złe. Ogólnie to czuje się jak w domu i cieszy mnie fakt, że jestem częścią tak fajnego zespołu.
Indywidualnie był to dla Ciebie udany sezon?
- Miałem zły start w ten sezon. Najgorszy z moich dotychczasowych wejść w sezon. Cóż zrobić taki jest sport, nie poddałem się bo byłem pewien, że mam drugą szansę i wziąłem się w garść. Odnalazłem z powrotem radość jaką daje mi żużel. 
Z powodu kontuzji nie wystąpiłeś w finale Indywidualnych Mistrzostw Niemiec.
- Niestety jak na dwa dni przed finałem usłyszałem diagnozę lekarzy, że złamałem ramię to po prostu się załamałem. Ten finał otwierał drzwi do kwalifikacji w Indywidualnych Mistrzostwach Świata oraz Europy 2015, była okazja aby się dostać do tych kwalifikacji, lecz niestety kontuzja mnie z tego wyeliminowała. Teraz czekam na to jak miejsca w kwalifikacjach rozdzieli niemiecka federacja.
Co możesz powiedzieć na temat obecnej sytuacji speedwaya w Niemczech? Twoim zdaniem wszystko idzie w dobrym kierunku, czy wręcz przeciwnie?
- Myślę, że u nas dopiero nadchodzi coś lepszego. Bardzo dużo dla niemieckiego żużla robi Martin Smolinski. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe to są po prostu żarty. W 2014 roku mieliśmy cztery drużyny i moim zdaniem nie można nazywać tego Bundesligą, a raczej ”idiotyczną ligą”.
Wspomniałeś wcześniej, że w Krośnie czujesz się jak w domu. Czy można przez to rozumieć, że w sezonie 2015 nadal będziesz jeździł z ”Wilkiem” na plastronie?
- Tak to prawda, Krosno to mój drugi dom. Czy w przyszłym roku będą nadal bronił barw KSM Krosno? Jestem w stałym kontakcie z włodarzami klubu, więc zobaczymy co przyniesie czas, którego jeszcze mamy sporo.
Dziękuję za rozmowę
- Ja także bardzo dziękuję. Korzystając z okazji chciałbym także podziękować kibicom za doping w minionym już sezonie i do zobaczenia wiosną na stadionach żużlowych.
źródło: inf.własna

