To był długi i trudny wieczór

2015 holder ch1Jednym z liderów “Aniołów” w niedzielnym spotkaniu w Grudziądzu był Chris Holder, który zapisał na swoim koncie 10 “oczek”. Australijczyk opowiedział po meczu o swoich wrażeniach z derbowego pojedynku.

 

 

Nie udało Wam się dzisiaj wygrać w Grudziądzu. Jak podsumowałbyś ten mecz?

 

To był długi i trudny wieczór. Przyjechaliśmy na ciężki tor, na którym gospodarze są bardzo szybcy. Chcieliśmy tutaj wygrać, ale na pocieszenie został nam punkt bonusowy.

 

Do ostatniego biegu mieliście szansę na urwanie punktów gospodarzom. Do szczęścia brakowało niewiele…

 

Walczyliśmy do samego końca o zwycięstwo, w trzech ostatnich wyścigach mogliśmy pokusić się o lepszy rezultat. Gospodarze pojechali wtedy jednak lepiej i pokonali nas. Słabo rozpoczęliśmy ten mecz, ale później udało nam się powrócić i utrzymywaliśmy się w kontakcie z gospodarzami. Mogło być lepiej, teraz pozostaje nam tylko wyciągnąć wnioski z tego spotkania i pojechać dobrze w meczu za tydzień.

 

Wielu zawodników należących do światowej czołówki wspominało o specyfice tutejszej nawierzchni. Też uważasz, ze jest to jeden z najtrudniejszych torów w Polsce?

 

Rzeczywiście, ten tor jest wyjątkowy. Ciężko jest dobrać tutaj dobre ustawienia. Musisz wiedzieć co zmienić, aby motocykl uzyskał tutaj przyczepność, bo na tym torze nie ma zbyt wiele luźnej nawierzchni.

 

Mecz dwukrotnie przerywały awarie prądu. Jak żużlowcy reagują na dłuższe przerwy w meczu?

 

Kiedy mecz się zaczyna chcesz już w nim jechać. Byliśmy trochę rozczarowani tymi przerwami, musieliśmy na nowo skoncentrować się na meczu. Sytuacja dotyczyła obu drużyn, więc nie miało to znaczenia na wynik spotkania. Rywale byli dzisiaj lepsi i nic już nie zrobimy.

 

źródło: inf. własna

 

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!