Żaden zawodnik nie chce robić trzech zer

2015 smektala b1W niedzielę (13 września) Fogo Unia Leszno zapewniła sobie miejsce w finale PGE Ekstraligi 2015. Leszczynianie zwyciężyli u siebie z drużyną KS-u Toruń 57:37 i 20 września pojadą do Częstochowy zmierzyć się w pierwszym meczu o złoto z Betardem Spartą Wrocław. Młodzieżowiec leszczyńskich Byków, Bartosz Smektała, który do Leszna przyjechał po sobotnim finale DMEJ w Pilznie w niedzielę nie dorzucił punktów do dorobku drużyny. Jak sam przyznał po spotkaniu, liczył na więcej, ale cieszy przede wszystkim sukces  drużyny.

 

 

Pokonaliście drużynę z Torunia i możecie się cieszyć z awansu do finału. Tę radość przyćmiewa pewnie jednak twój wynik indywidualny. Dziś nie udało ci się zdobyć punktów dla zespołu.
Najważniejsze, że drużyna wygrała. Z tego wszyscy się bardzo cieszymy. Zarówno zawodnicy jak i nasi kibice. Nie będę ukrywał, że ze swojego indywidualnego dorobku jestem bardzo niezadowolony. Myślę, że żaden zawodnik nie chce robić trzech zer w meczu.

 
Za tobą intensywny weekend. Wczoraj (12 września) ścigałeś się w Pilznie podczas finału Drużynowych Mistrzostw Europy Juniorów. Zdobyliście złoto. To zaszczyt dla ciebie móc walczyć w biało-czerwonym kevlarze, dla Polski?
Zawsze było to moim marzeniem. W pierwszym biegu zaliczyłem upadek. Dość poważnie to wyglądało. Moja dyspozycja była przez to słabsza. Objechałem później jeszcze trzy biegi. W ostatnim wyścigu zostałem zmieniony. Razem z trenerem uznaliśmy, że tak będzie lepiej. Cieszę się niezmiernie, że mogłem jechać w tych zawodach. Gdybym jednak dołożył kilka punktów więcej, byłbym bardziej zadowolony.

 
Tak jak wspominałeś przez upadek w pierwszym biegu nie czułeś się zbyt dobrze. Dziś w Lesznie już wszystko ze zdrowiem było w porządku?
Miałem czas gdy wracaliśmy do domu żeby troszkę się podleczyć. Dziś od rana też dużo odpoczywałem. Po wczorajszym upadku nie odczuwam żadnych problemów.

 
W finale spotkacie się z Betard Spartą Wrocław. Czeka was pierwszy mecz na wyjeździe, na częstochowskim torze. Jeśli chodzi o ligowe zmagania Unia Leszno nie miała tam okazji pojeździć. Ty jednak ścigałeś się w tym sezonie w Częstochowie, chociażby podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Ligi Juniorów. Jak się tam czujesz?
W Częstochowie zawsze czułem się dobrze. Mam nadzieję, że w meczu ligowym też pójdzie mi tam przyzwoicie. Chciałbym dorzucić choć troszkę tych punktów dla drużyny. Na pewno wszyscy jedziemy do Częstochowy optymistycznie nastawieni. Będziemy walczyć.


Przed tobą jeszcze kilka zawodów młodzieżowych w tym roku. W głowie jednak przede wszystkim są ligowe zmagania i walka o tytuł mistrza DMP 2015?

Wszystkie zawody są dla mnie bardzo ważne, czy to zawody ligowe czy zawody młodzieżowe, indywidualne. Do wszystkich turniejów przygotowuje się tak samo. Niestety w tych zawodach ekstraligowych zawsze gdzieś tam zabraknie mi szczęścia i nie przywożę tyle punktów ile bym chciał.


źródło: inf. własna

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!