Po 9. biegu czar prysł. Podcięło nam skrzydła.

2015 fajfer o

W niedzielę (13 września) Fogo Unia Leszno podejmowała u siebie w rewanżowym meczu półfinałowym KS Toruń. Gościom nie wystarczyła 8-punktowa zaliczka wywalczona 6 września na Motoarenie. Leszczynianie zwyciężyli 53:37 i to oni uzyskali awans do finału PGE Ekstraligi 2015. Jednym z zawodników, którzy dobrze spisywali się na leszczyńskim Smoku był Oskar Fajfer. Junior z grodu Kopernika startował również na przemian z Pawłem Przedpełskim jako rezerwa za Marcina Turowskiego i zapisał na swoim koncie łącznie 5 pkt. i aż 4 bonusy.

 

 

 

Po meczu w Toruniu mogliście być zadowoleni, że udało się wygrać z Lesznem i wywalczyć 8 punktów zaliczki przed rewanżem na Smoczyku. Walczyliście tutaj w Lesznie jak lwy. Okazało się jednak, że ta zaliczka to za mało. Zabrakło kilku punktów by cieszyć się z finału.

Wszyscy na stadionie widzieli, że po 9. biegu nasz czar prysł. Wszystko wtedy zaczęło iść zupełnie w drugą stronę. Podcięło nam skrzydła. Biegi nominowane totalnie "w czapę". Zabrakło u nas dwóch seniorów, liderów.

 


Przy twoim nazwisku dziś same jedynki, ale za to z bonusami (5+4). Jesteś zadowolony ze swojej postawy?

Cieszę się z tego wszystkiego, co Bozia daje. Z tego, że jestem zdrowy, szczęśliwy i czerpię radość z jazdy. To co jechałem dziś, te bonusy... Starałem się przede wszystkim pilnować mojej pozycji, tego co miałem. Pilnowałem by nie zrobić żadnych głupich błędów, żeby tych punktów nie tracić.

 


Leszczynianie zapowiadali, że tak jak wy zaskoczyliście ich w Toruniu z torem, tak oni zrobią to samo w Lesznie. Faktycznie odczuliście jakąś zmianę w porównaniu z tym jak to było w maju, w fazie zasadniczej?

Trochę było zaskoczenia, bo gospodarze lali dużo wody. Ten tor był bardziej nasączony niż zazwyczaj.

 


Za wami trudny pojedynek. Teraz czeka was walka o brąz w tegorocznych rozgrywkach. Anioły nie opuszczają skrzydeł?

Dokładnie tak. Walka o brąz jest dla nas teraz celem numer jeden.

 


Pierwszy mecz jedziecie u siebie. Potem znów czeka was rewanż na wyjeździe, w Jaskółczym Gnieździe, gdzie nie jest łatwo się ścigać.

Mamy wielu doświadczonych zawodników, którzy nie raz ścigali się w Tarnowie. Trzeba odświeżyć notatki i zrobić wszystko, żeby wygrać tam mecz.

 



źródło: inf. własna


Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!