Wychowanek leszczyńskiej Unii po dwóch sezonach spędzonych w Krakowie, w sezonie 2016 będzie reprezentował barwy macierzystego klubu. Na prawie dwa miesiące przed rozpoczęciem tegorocznych rozgrywek, Daniel Kaczmarek opowiada o szlifowaniu formy przed sezonem, zapleczu sprzętowym i wsparciu sponsorów.
Jesteśmy już na ostatnim spotkaniu z kibicami w ramach Złotej 15-tki. Dziś trochę w innej formie. Organizatorzy przygotowali Mecz Stulecia. Jesteś zaskoczony tym wszystkim co się tu działo?
- Bardzo mi się podobało podczas tego ostatniego już spotkania. Tymbardziej, że było to chyba drugie spotkanie w Lesznie, tutaj blisko. Dziś przebiegało to naprawdę super, bo działo się coś innego niż na pozostałych. Jestem pozytywnie zaskoczony.
Mecz Stulecia to dla was troszkę przedsmak sezonu. Dzięki formule 15 biegów mogliście przypomnieć sobie jak to jest brać udział w żużlowym meczu.
- Dokładnie tak. Do 15. biegu trzymaliśmy zgromadzonych kibiców w emocjach. Bardzo fajnie to wyszło. Na końcu był remis. Myślę więc, że to wszystko sprawiedliwie się zakończyło.
Wiosna już powoli puka do drzwi. Weszliście z kolegami z drużyny w intensywny etap przygotowań. Sześć treningów w tygodniu to spore wyzwanie dla organizmu. W niedzielę po tak wymagającym tygodniu mocno odczuwalne jest zmęczenie?
- Czuć już to zmęczenie. W grudniu weszliśmy na salę wszyscy wypoczęci. Teraz jednak mimo że te treningi są bardziej intensywne, my wytrzymujemy je tak samo jak te lżejsze w grudniu. Widać progres, ale można by już zamienić te salę na tor żużlowy.
W tej przerwie zimowej oprócz przygotowania fizycznego, żużlowcy muszą zadbać o zaplecze sprzętowe i finansowe. Ostatnie tygodnie pokazały, że o kwestie finansowe możesz być spokojny. Co chwilę pojawiają się nowi sponsorzy.To pewnie dobre uczucie wiedzieć, że przychodząc do drużyny ma się wsparcie loklnych sponsorów?
- Bardzo się cieszę i dziękuję tym firmom za zaufanie.W ogarnięciu spraw związanych ze sponsorami pomaga mi też pewna osoba, za co również jej bardzo dziękuję. Przy tych kwestiach marketingowych działa masa ludzi, więcej niż naprawdę można sobie wyobrazić. Bez ich pomocy na pewno nie osiągnąłbym takiego dobrego zaplecza sprzętowego.
Mówiąc o przygotowywaniu zaplecza sprzętowego, jak u Ciebie wygląda to na prawie dwa miesiące przed startem sezonu? Masz nowego mechanika. Jak się dogadujecie?
- Z Mariuszem (dop. red. - Mariusz Szmanda) dobrze jak na razie się dogadujemy. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w sezonie. Mariusz jest doświadczonym mechanikiem. Wydaję mi się, że nie będzie żadnych problemów w dogadaniu się. Ja też dołożę wszelkich starań by wszystko grało.
Znany jest już terminarz sparingów. Leszczyńskie Byki zmierzą się w jednym test-meczu z Wandą Kraków. To twój były klub, znasz tam każdy centrymetr toru. Wykorzystasz to, gdy wybierzecie się do Krakowa?
- Bardzo fajnie wrócić na pierwsze sparingi na tor klubu, w którym jeździłem przez dwa sezony. Nie mogę się już doczekać tego sparingu.
źródło: inf. własna

