
Paweł Przedpełski w rozegranych w niedzielę 3 kwietnia zawodach memoriałowych imienia Edwarda Jancarza na torze w Gorzowie Wielkopolskim zajął w silnej stawce zawodników wysokie, piąte miejsce zapisując na swoim koncie 10 “oczek”.
Paweł, jesteś zadowolony ze swojego występu w Memoriale im. Edwarda Jancarza?
Paweł Przedpełski: Ogólnie jestem zadowolony, że miałem okazję przejechać się na jakimś innym torze niż domowy. Troszeczkę myślę, że w tym półfinale dziwnie wyszło, bo Matej na początku podgrzewał oponę przed startem, gdzie to jest niedozwolone, później był nierówny start, myślałem, że będzie powtórzony, ale trudno taka była decyzja sędziego i skończyłem zawody z 10 punktami, więc nie jest najgorzej.
W sobotę zainaugurowane zostały rozgrywki Speedway Best Pairs. Twój team - Monster Energy Team zwyciężył…
Akurat nie miałem okazji dołożyć cegiełki do tego zwycięstwa. Chłopacy - Greg i Chris zrobili super robotę i poprowadzili team Monster do zwycięstwa. Fajnie, że w takim teamie mogę się w ogóle znaleźć, bo myślę, że są to jedni z najlepszych zawodników na świecie. Myślę, że w następnych turniejach będę miał okazję zaprezentować się.
Co sądzisz o nowej formule rozgrywek SBP?
Myślę, że to jest fajna nowość coś nawiązujące do Moto GP, czy do motocrossu, więc fajnie to wygląda. Nie wiem, czy nie lepsza niż pary narodowe, bo jest to coś innego, coś nowego.
Za tydzień rusza PGE Ekstraliga. Jesteś już w 100% przygotowany do sezonu pod względem sprzętowym, kondycyjnym?
Czuję się coraz lepiej. Wiadomo, że w tej lidze jedzie się z troszeczkę innym nastawieniem, bo jest to liga. Pierwszy mecz jedziemy w Rybniku, więc mam nadzieję, że będzie ok.
Dziękuję za rozmowę.
Dzięki.
Źródło: inf. własna

