Potrafimy stawić czoła najsilniejszym

2015 zengota g3Grzegorz Zenogta w piątkowym spotkaniu Fogo Unii Leszno przeciwko Get Well Toruń zdobył 10 pkt. + 1 bonus i w dużej mierze przyczynił się do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa leszczyńskich Byków. W najbliższą niedzielę zespół z Leszna zawita w Zielonej Górze. Czy uda się biało-niebieskim wywieźć ze stadionu przy ulicy Wrocławskiej ligowe punkty? O to i nie tylko zapytaliśmy Zengiego po meczu przeciwko Get Well Toruń.

 

Dzisiejsze zawody na pewno podobały się kibicom. Sporo mijanek i dobrego ścigania. Do tego bardzo dobry wynik 50:40. A jak to wyglądało z Twojej perspektywy?

Myślę, że po tym zwycięstwie będzie już tylko lepiej, a najgorsze momenty są już za nami. Bierzemy się do roboty. Trzeba odrabiać starty. Co niektórzy skazywali nas na porażkę w meczu z Toruniem, ale pokazaliśmy dzisiaj, że jako drużyna potrafimy stawić czoła tym najsilniejszym. Get Well Toruń stawiany był w roli faworyta, nie tylko dzisiejszego spotkania, ale także całych rozgrywek. Tak jak już kiedyś wspominałem, kibice będą jeszcze z nas zadowoleni. Dzisiaj trochę tej radość fanom daliśmy zwyciężając 10-punktową zaliczką. Te punkty dają nam szansę, na zdobycie punktu bonusowego w spotkaniu rewanżowym. Jesteśmy zadowoleni z tego, że w końcu udało nam się odnieść zwycięstwo. Wróciliśmy na właściwe tory i teraz będziemy piąć się tylko w górę.

 

Nie ukrywajmy, to zwycięstwo dodało wiatru w żagle leszczyńskiej drużynie.

Tak, to na pewno, bo ta presja była dość duża. Oczekiwania w stosunku do nas są spore. Jakby nie patrzeć, to jesteśmy aktualnym Drużynowym Mistrzem Polski. Mamy również w naszym składzie znaczące nazwiska, więc każdy spodziewa się po nas dobrych rezultatów. Dwa pierwsze spotkania nam nie wyszły, ale miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

 

Przypuszczać można, że Twój dorobek punktowy mógłby być nieco lepszy, gdyby nie te powtórki.

Często zdarza się tak, że w powtórce wyścigu już się nie wychodzi tak dobrze spod taśmy jak za pierwszym razem. Bywa, że ta sama koleina już się zdążyła zmienić i trudno wtedy znaleźć dobre miejsce startowe. Najbardziej żałuję mojego pierwszego biegu, który przerwano kiedy byłem na prowadzeniu. W powtórce przyjechałem trzeci, bo minął mnie Greg Hancock. Tak naprawdę wystartowałem dobrze. Zrobiłem dobrą robotę Peterowi Kildemandowi i szkoda, że na mnie nie popatrzył później. Byłem zły, powiem szczerze, bo mogliśmy przyjechać na 5:1, a przyjechaliśmy na 4:2.

 

Wiele emocji dostarczył widzom bieg 12, w którym odważnym atakiem zostawiłeś Martina Vaculika w tyle.

Też się tam napociłem, nadwoiłem i troiłem żeby wyprzedzić Martina Vaculika. Wyścig ten też moglibyśmy odjechać spokojniej gdybyśmy na siebie spojrzeli i Daniel nie poszerzał mi toru jazdy. Cieszę się, że ostatecznie udało mi się odzyskać tą pozycję. Może atak był dość odważny, ale niestety ze mną też często zawodnicy tak jadą. Martin nie miał do mnie żalu o tą akcję. Wszystko udało się zachować w pewnych granicach fair-play. Ostatecznie udało się dowieźć 5:1 i powiększyliśmy przewagę nad torunianami, a mogło się wydawać, że rywal ten bieg zwycięży. Do Daniela nie mam żalu. Jest jeszcze juniorem i swoją całą uwagę skupił na jeździe i swoim motocyklu, więc niekoniecznie zwracał uwagę na mnie. To są ich początki i fajnie, że juniorzy zaczęli zdobywać punkty i pomagać nam w uzyskaniu dobrego wyniku.

 

W najbliższą niedzielę Fogo Unia Leszno uda się do Zielonej Góry. Apetyt na zwycięstwo na pewno jest spory patrząc na wyniki z poprzednich lat.

Będziemy się starali żeby tak było, ale trzeba pamiętać, że Zielona Góra nie jest łatwym rywalem.  Jak oglądałem w telewizji mecz pomiędzy Get Well Toruń, a Falubazem Zielona Góra, to wyglądali naprawdę dobrze. Trzymali wynik, a przecież torunianie są mocnym zespołem szczególnie u siebie. Bardzo dobrze jedzie Krystian Pieszczek, bo widziałem go choćby w Łodzi na eliminacjach do Indywidualnych Mistrzostw Polski, gdzie był szybki i dobrze czuł się na motocyklu. Mecz w Zielonej Górze nie będzie łatwym zadaniem, ale jedziemy powalczyć. Zobaczymy co się uda uzyskać. Nie będziemy nic obiecywać, że zwyciężymy jednak zrobimy wszystko co w naszej mocy by tak się stało.

 

źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!