R. Kościecha "Za dużo błędów na dystansie"

2015 kosciecha r1torun logoRobert Kościecha na pewno przeżywa ciężkie chwile po przegranym meczu w Częstochowie. Wielu byłych żużlowców, którzy zdecydowali się na pozostanie przy żużlu jako trenerzy podkreśla, że bardziej przeżywa się, gdy nie można samemu wsiąść na motocykl.

 

 

Trudno jednak dziwić się popularnemu „Kostkowi” jeśli jego drużyna na sześć rozegranych spotkań, aż pięć zakończyła porażką. Ostatni mecz z Rybnikiem miał być odbiciem od dna i wprawdzie był, bo Get Well wygrał, lecz w miniony piątek na ziemie torunian sprowadziły „Lwy” z Częstochowy. Co było przyczyną tak słabej jazdy gości? - Bardzo dobry początek zawodów gospodarzy. 5-1 potem kilka 4-2 i po czterech biegach zrobiło się 10 punktów. Częstochowa na początku nam odjechała, później trzymała się tego wyniku. Próbowaliśmy coś zmieniać, ale byliśmy zbyt wolni. Za dużo błędów na dystansie, to była główna przyczyna, parę ładnych punktów straciliśmy. Częstochowa dzisiaj była lepsza, gratulacje, a my walczymy dalej o lepszy wynik.

Gdy spojrzy się w program zawodów, to gołym okiem widać, że torunianie stracili wiele jeśli chodzi o formację młodzieżową. Miejscowi juniorzy byli o niebo lepsi od duetu „Aniołów”. Co może nieco dziwić, gdyż w szeregach drużyny Get Well Toruń znajduje się obecny Indywidualny Mistrz Polski Juniorów – Daniel Kaczmarek, który swój tytuł świętował na torze… w Częstochowie. - Zawsze można mieć pretensje, ale to nie o to chodzi. Chłopak się stara i on sam załamuje ręce bo nie wychodzi tak jakby on sam tego chciał. Robimy wszystko by on lepiej jechał. Gdzieś się zatrzymał psychicznie, źle sobie tam wszystko poukładał, ale myślę, że Daniel szybko się z tego podniesie i będzie zdobywał cenne punkty dla siebie i zespołu.

 

13

 

Źródło: informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!