Mariusz Puszakowski: Jestem w szoku jakich serdecznych ludzi spotkałem w Krośnie

2017 puszakowski m2Mariusz Puszakowski w tym sezonie broni barw II-ligowego KSM Krosno. Popularny "Puzon" nie kryje radości z faktu, że zdecydował się na przejście do klubu z Podkarpacia. Po niedzielnym wygranym meczu ze Stal-Met Kolejarzem Opole wychowanek toruńskiego klubu stwierdził, że nowy tor w Krośnie prawdziwym handicapem "Wilków" będzie w przyszłym sezonie.




Kolejne zwycięstwo na koncie "Wilków" i play-offy coraz bliżej. Na trybunach zgromadziło się sporo kibiców, których trzymaliście w napięciu do ostatniego biegu.
- Na samym początku trzeba podziękować naszym kibicom, bo przy takim dopingu się świetnie jeździ. Ja jestem w szoku jakich serdecznych ludzi spotkałem tutaj w Krośnie, cała ta otoczka jest fantastyczna. Zawsze chcę pojechać jak najlepiej, lecz czasami to nie wychodzi. Ważne jest także to, że kibice, nawet laicy dostrzegają to, że staram się pomagać jak tylko mogę.

Tym razem w składzie doszło do delikatnego przemeblowania układu par i twoim parowym był Ilja Czałow.
- Jeśli chodzi o sam mecz to robiliśmy co w naszej mocy, mecz wygrany, trzy punkty zostają w Krośnie i to jest najważniejszą kwestią. Wiadomo, że mogłem gdzieś w tych swoich biegach bardziej powalczyć, lecz Ilja Czałow wygrywał biegi, ja dowoziłem jedynki i nasze biegi kończyły się 4:2, czyli wszystko do przodu. Mój pierwszy bieg tradycyjny, gdzieś się zawsze w tym inauguracyjnym biegu pogubię, ale najważniejsze, że wygrała nasza drużyna. Ja będę się poświęcał całym sobą i zdrowiem dla drużyny, bo takich serdecznych ludzi jak tu spotkałem, całe towarzystwo - jest wspaniale.

Niestety znów przed meczem na domowym torze nie udało się wam za bardzo potrenować, ale kilka kółek zrobiłeś. W kuluarach mówiono, że mecz z Opolem nie będzie należał do tych trudnych.
- Każdy zespół jest twardy. Nie ma tak, że ktoś przyjedzie i będziemy sobie z nim wygrywać w kuluarach. Treningów mamy tutaj jednak jak na lekarstwo ponieważ wszystkie plany komplikuje nam pogoda. Na piątkowym treningu wyjechałem na tor dwa razy i zaczęło padać. Ja myślę, że ten nowy tor będzie prawdziwym handicapem dopiero na przyszły sezon, gdzie tych jazdy będzie dużo więcej, będzie można sobie przed meczem odjechać ze dwa spokojne treningi, spróbować dwa motocykle, jakiś dodatkowy silnik, poszukać czegoś bo tak jak dziś to znów jechaliśmy jak na wyjeździe.

Teraz czeka was dwa tygodnie przerwy od ligowego ścigania. 9 lipca udacie się do Lublina na rewanżowe spotkanie. W tym "wolnym" czasie planujesz jakieś treningi?
- Przed meczem w Lublinie potrenuję na torze w Toruniu, czy w Grudziądzu. Serdecznie dziękuję działaczom tamtejszych klubów za możliwość bezproblemowych treningów. Będę starał się przygotować jak najlepiej do tego spotkania. Wiele osób mówi, że przed nami mecz z dość wymagającym rywalem. Ja powiem tak - gdzieś w kuluarach się mówiło, że z Opolem to będzie taki przysłowiowy „spacerek”, tonowałem nastroje bo wiadomo jak jest. Jesteśmy może takim "czarnym koniem", mamy bardzo fajny skład, super atmosferę, każdy każdego szanuje, więc będziemy małymi kroczkami robić swoje i myślę, że będzie dobrze.


IMG 2760


źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!