Chcę zapracować sobie na starty

2014-lebiedev aChoć nie był jedną z tegorocznych gwiazd Speedway European Championships, to nie jeden kibic żużla widzi w nim wielki talent, który prędzej czy później rozbłyśnie. W wyrównanej i wyborowej stawce niejednokrotnie pokazywał znakomitą i przemyślaną jazdę. Po finałowej rundzie SEC, swoje zdanie na temat zawodów, cyklu oraz własnej formy wyraził reprezentant Łotwy - Andrzej Lebiediew.

 

Dzisiejszych zawodów chyba nie będziesz wspominał najlepiej. W czym upatrujesz problemu?

Winą mogę obarczyć jedynie siebie. Wszystko było ok – tor, sprzęt, tylko ja nie umiałem wstrzelić się w start. Spóźniałem wyjazd spod taśmy i traciłem dystans już na samym początku. Wiedziałem, że muszę wygrać start, jeśli chcę powalczyć o dobrą lokatę, ale nie udawało mi się wyjechać tak, żeby być w kontakcie z przeciwnikami. Stąd ten dzisiejszy wynik…

Nie mniej w ostatnim wyścigu nie było tak źle. Do końca walczyłeś o „trójkę” z Kołodziejem.

Udało mi się wyjechać spod taśmy równo z moimi przeciwnikami, więc i miejsce było lepsze. Niestety to był tylko jeden taki wyścig, we wcześniejszych problem był właśnie na starcie.

A co możesz powiedzieć o torze?

Moim zdaniem było trochę za twardo, ale mimo to można było na nim walczyć. Dla wszystkich był jednakowy, więc nie ma co upatrywać jakiś mankamentów. Myślę też, że kibice mogą być zadowoleni, bo jakby na to nie spojrzeć, to były to naprawdę ciekawe zawody. Było dużo walki i widać, że zawodnicy naprawdę starali się o każdy punkt.

Wiadomym było, że dzisiaj złoto rozstrzygnie się między Emilem Sajfutdinowem a Peterem Kildemandem. Dopingowałeś kogoś z tej dwójki?

Kibicowałem oczywiście Emilowi, bo to jest mój dobry przyjaciel. Bardzo cieszyłem się, kiedy jeszcze przed finałem okazało się, że zdobył tytuł. Pozdrawiam go serdecznie i gratuluję mu tego pierwszego, tak ważnego złota w seniorskiej karierze.

Co dzisiaj było kluczem do dobrego wyniku?

Tak jak mówiłem, kluczem do sukcesu był dobry start, którym ja nie mogłem się pochwalić. Próbowałem walczyć na dystansie, ale niestety bez efektów. Koledzy byli szybsi ode mnie.

Kończysz tegoroczny SEC z 22 punktami. Chyba nie na taki rezultat liczyłeś.

Wynik jest słaby… Ten rok w ogóle nie jest dla mnie udany. Nawet nie wiem, co mam powiedzieć. Na pewno teraz przez zimę będę dużo pracował nad sobą i sprzętem tak, żeby w przyszłym sezonie było lepiej.

Mimo to, jesteś sporą nadzieją w świecie żużlowym. Myślisz, że organizatorzy zaproponują Ci dziką kartę?

Nie liczę na dziką kartę, chciałbym sam zapracować na starty w przyszłorocznej edycji SEC. Na pewno wystartuję w eliminacjach do cyklu i tam powalczę o swoje miejsce. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do tego elitarnego grona.

To był Twój debiut w SEC. Jak oceniłbyś organizację oraz ideę tego cyklu?

Chciałbym przekazać wielkie podziękowania w stronę organizatorów SEC. Dziękuję im za to, że postanowili zreformować Indywidualne Mistrzostwa Europy i za popularyzację żużla na całym świecie. Te międzynarodowe transmisje na Eurosporcie są bardzo ważne dla rozwoju naszej dyscypliny, ale także i dla nas, żużlowców. Mam nadzieję, że speedway znajdzie większe uznanie na świecie właśnie dzięki takim inicjatywom. Dziękuję również za ten sezon, że miałem okazję startować w tegorocznym cyklu. Ta dzika karta przyniosła mi wiele radości.

źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!