Duńska gwiazda Leon Madsen spodziewa się ostrej walki na FIM SGP Danii w Vojens w sobotę. Madsen, który w czwartek świętował swoje 31 urodziny jedzie do swojej ojczyzny mając po 85 punktów z Polakiem Bartoszem Zmarzlikiem w klasyfikacji przejściowej Mistrzostw Świata.
Duet liderów ma siedem punktów przewagi nad Rosjaninem Emilem Sajfutdinowem, który jest trzeci z 78 oczkami. Szwedzki gwiazdor Fredrik Lindgren i Słowak Martin Vaculik także depczą im po piętach i z 72 punktami są odpowiednio na czwartym i piątym miejscu.
Madsen przed ostatnim AZTORIN SGP Niemiec w Teterowie miał sześć punktów przewagi nad Zmarzlikiem. Wieczór skończył z 10 punktami, podczas gdy Zmarzlik z 16 był drugi w finale, zrównał się punktami z Duńczykiem i wywarł ogromną presję.
Te rezultaty sprawiły, że obaj zrównali się punktami na szczycie. Mistrz Europy Madsen wie, że drugi na świecie Zmarzlik nie jest jedynym zawodnikiem, który jest gotowy walczyć z nim o tytuł mistrza świata.
Madsen mówi:"Jest trudno i ciężko na szczycie, naprawdę. Wygląda na to, że walka rozstrzygnie się między mną i Bartoszem. Jednak blisko nas są też inni zawodnicy zdolni do wielkich rzeczy.
Cieszyłbym się z powiększenia przewagi w Teterow, jednak to się nie stało. Vojens będzie teraz bardzo trudne, a ostatnie trzy rundy to będzie prawdziwa batalia. Ważne jest być skupionym."
Madsen nie może się doczekać występu przed swoją publicznością, co niesamowite wydarzy się to po raz pierwszy w tym roku.
Mówi:"Czekam na te zawody. Mam nadzieję, że atmosfera będzie świetna. Jednak mieszkam w Polsce i nie będę się mógł nawet nacieszyć krótką podrożą!"
Mieszkający w Gdyni Madsen dotarł do półfinałów na AZTORIN SGP Niemiec minionej soboty, jednak sam przyznaje, ze wybór pierwszego numeru startowego po kwalifikacjach to był błąd.
Mówi:"Sobota była ciężka, naprawdę ciężka. Wszystko było zależne od startów i pierwszego łuku.
Mój problem polegał na tym, że jechałem zawsze po równaniu toru i nawierzchnia była bardzo mokra. Może popełniłem błąd po kwalifikacjach.
Niezbyt dobrze startowałem i miałem z tym problemy. Jednak zdobycie 10 punktów to nawet niezły rezultat. To pozytywne, że nawet jak miałem słabszy dzień, to udało mi się zdobyć tyle punktów. To brzmi lepiej niż pięć, czy sześć oczek."
Do Madsena w barwach Danii dołączy dwóch jego rodaków Niels Kristian Iversen, któy jest dziewiąty w kalsyfikacji przejściowej i już zapewnił sobie start w przyszłorocznym cyklu po zwycięstwie w GP Challenge w Gorican na Chorwacji 24 sierpnia oraz Mikkel Michelsen.
Michelsen pojedzie drugi raz w SGP w tym roku jako Dzika Karta na torze, gdzie wygrał 10 sierpnia rundę SEC.
Również mieszkający w Polsce Michelsen jest zdeterminowany by przed własną publicznością, przyjaciółmi i rodziną pojechać w Vojens jak najlepiej.
Mówi:"Czekam na Vojens i znów chcę pojechać tu dobrze. Nie chcę tylko mówić jak każdy, że chcę wygrać i bez znaczenia jest czy to runda SEC, czy SGP.
Jeśli dojadę do półfinałów, tam wszystko może się zdarzyć. Możesz być najlepszy w rundzie zasadniczej i odpaść w półfinałach, lecz mozesz też wczołgać się do nich i wygrać cały turniej w wielkim finale.
Chcę po prostu świetnego występu. To mój kraj i będzie tu moja rodzina, sponsorzy i przyjaciele. Ich obecność będzie na pewno dodatkowo motywującym czynnikiem.
Nie widzę mojej rodziny zbyt często i także w domu w Polsce na codzień nie przebywam, gdyż caly czas jestem w drodze. Więc Vojens będzie okazją i już nie mogę się tego doczekać."
źródło: speedwaygp.com

