Podczas niedzielnych zawodów w Tarnowie pomiędzy miejscową drużyną a ekipą z Łodzi czerwoną kartkę otrzymał Artur Mroczka za rzucenie butelki na tor. Zawodnik nie przyznał się do zarzutu oraz w ostrych słowach skrytykował postawę sędziego zawodów pana Ryszarda Bryły TUTAJ. W serwisie GKSŻ ukazało się oświadczenie sędziego na ten temat.
- Komisarz toru przekazał mi informację, że widział, jak zawodnik Mroczka #12 w trakcie trwania 15 biegu rzucił na tor butelkę. Wobec powyższego podjąłem decyzję, zgodnie z art. 69.3 o wykluczeniu zawodnika Mroczki do końca zawodów na niesportowe, naganne zachowanie. Po obejściu toru, gdy wspólnie z komisarzem toru szedłem pasem neutralnym w kierunku biura zawodów spotkaliśmy zawodnika Mroczkę, który przyznał się nam do rzucenia butelki. Po pewnym czasie, gdy byłem już w biurze zawodów, do biura przyszedł zawodnik Mroczka z żądaniem udokumentowania rzucenia butelki przez niego. Przekazałem zawodnikowi, że informację o rzuceniu butelki na tor została mi przekazana przez komisarza toru i jest to dla mnie dowód/ fakt. Rozmowa z mojej strony przebiegała w normalny, spokojny sposób. Nie byłem agresywny, nie byłem arogancki, nie byłem wulgarny wobec zawodnika Mroczki – tłumaczy Ryszard Bryła.
Art. 69.3 Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych, który został zastosowany w tym przypadku wobec zawodnika brzmi: W przypadku szczególnie nagannej niesportowej lub niebezpiecznej jazdy zawodnika oraz w przypadku szczególnie nagannego zachowania się lub postępowania zawodnika, sędzia wykluczy zawodnika do końca zawodów, przy czym, jeżeli to zachowanie lub postępowanie ma miejsce w czasie innym niż podczas trwania biegu, wykluczenie do końca zawodów jest skuteczne od momentu decyzji sędziego i nie oznacza wykluczenia z zakończonego biegu. W każdym przypadku, o którym mowa powyżej, wykluczenie jest równoznaczne z ukaraniem zawodnika „czerwoną kartką”

źródło: polskizuzel.pl

