Jeleniewski wygrywa po losowaniu

2015 jeleniewski d1czestochowa logo 2015Nietypowo zakończył się I Turniej o Szablę Kmicica rozgrywany na torze w Częstochowie. Z powodu intensywnego deszczu, który przeszedł nad SGP Areną, zawody zostały przerwane po szesnastu biegach. Na prowadzeniu było wówczas trzech zawodników z tą samą ilością punktów. O zwycięstwie zadecydowało losowanie, w którym największe szczęście miał Daniel Jeleniewski. Drugie miejsce przydało Mateuszowi Szczepaniakowi, zaś trzecie Rune Holcie.


O ile do południa pogoda w Częstochowie była znakomita, o tyle na godzinę przed zawodami zrobiło się pochmurnie i zerwał się wiatr. Przez większość zawodów jednak nie było problemów z ich rozegraniem. Deszcz przyszedł z początkiem czwartej serii i mocno rozmoczył tor, na który dwa dni wcześniej dosypano nawierzchni. W niektórych miejscach zrobiły się kałuże i zawodnicy zgodnie stwierdzili, że przerwanie turnieju było słuszną decyzją. "Bardzo dobrze, że zawody zostały zakończone, bo turniej był towarzyski, a jutro jest liga i nikt nie chce kontuzji. Po deszczu ciężko jeździłoby się na tym torze, bo byłoby ślisko. W jednym miejscu zrobiła się wysepka, w którą po wjechaniu od razu podnosił się motocykl" – mówił po zawodach Rafał Malczewski.

W początkowej fazie zawodów tor był dosyć suchy i potrzebował namoczenia. Widoczne były też duże różnice między czasami poszczególnych biegów, bowiem nawierzchnia szybko się przesuszała. Zaraz po równaniu toru czasy sięgały nawet ponad 68 sekund, podczas gdy nieco wcześniej Mateusz Szczepaniak pojechał na 65,94. Jest to aktualnie nowy rekord na SGP Arenie Częstochowie, która po ostatniej weryfikacji zyskała nową długość. Z 368 metrów tor został skrócony do 359. "Jestem rekordzistą? Nawet nie wiedziałem. Przed zawodami byłem przygotowany na to, że dzisiaj padnie rekord toru, ale nie miałem pojęcia, jakie były czasy" – komentował zaskoczony Szczepaniak.

Przez większość turnieju zawodnicy szli łeb w łeb. Cały czas na prowadzeniu byli Daniel Jeleniewski, Mateusz Szczepaniak i Rune Holta, którzy wygrywali niemal wszystkie biegi i tylko raz na ich konto wpadły „dwójki”. Gdyby nie przerwanie turnieju, wszyscy trzej spotkaliby się w biegu 18., który zadecydowałby o podium. Podjęto jednak decyzję o losowaniu, które wygrał Jeleniewski przed Szczepaniakiem i Holtą. O przebiegu losowania mówił właśnie „Rysiek”, który początkowo myślał, że zwyciężył: "Wylosowałem numer trzy i cieszyłem się już, że wygrałem. Okazało się jednak, że jest to stopień podium. No trudno. Nie czuję się zawiedziony, bo ogólnie mój wynik był dobry i jestem z siebie zadowolony".

Poza znakomitą jazdą wymienionych zawodników, kibice mieli okazję zobaczyć ciekawe wyścigi także z udziałem innych żużlowców. W trzecim biegu ładną akcją na dystansie popisał się Borys Miturski, który objechał Oskara Ajtnera-Golloba i zapisał na swoim koncie dwa punkty. Młody Gollob spadł potem na ostatnie miejsce, jednak zdołał jeszcze minąć Piotra Śwista i zachować „oczko”. W następnej gonitwie można było zobaczyć walkę o pierwszą i trzecią pozycję. Rafał Szombierski najlepiej wyszedł ze startu i wygrał wyścig, ale do końca musiał odpierać zaciekłe ataki Sebastiana Ułamka. Jadącemu za nimi Romanowi Chromikowi udało się natomiast tuż przed metą minąć jadącego po jeden punkt Łukasza Przedpełskiego.

Niestety nie obyło się bez wypadków. W piątym biegu na łuku upadek Oskara Polisa spowodował Rafał Malczewski, za co został wykluczony z powtórki. Jak sam później tłumaczył, wykluczenie było słuszne - "Nie mam pretensji, bo sędzia podjął dobrą decyzję. To faktycznie była moja wina. Urwał mi się hak i nie miałem jak wjechać w łuk. Chciałem spokojnie minąć chłopaków i zjechać na murawę, ale akurat podjechał Oskar i nie miałem jak zostawić mu miejsca" – stwierdził popularny „Komar”. Na koniec trzeciej serii startów na tor upadł natomiast Borys Miturski, który długo nie podnosił się z toru. Gdy wstał mocno utykał, ale wziął udział w kolejnej gonitwie. Biegu jednak nie ukończył, gdyż w połowie zjechał na murawę.

Turniej o Szablę Kmicica był drugim tegorocznym oficjalnym turniejem w Częstochowie. Na tą chwilę najbliższymi zawodami będzie impreza organizowana przez Rune Holtę z okazji 25 lat jego jazdy na żużlu. Ta jednak odbędzie się dopiero 22 sierpnia.



Wyniki:
1. Daniel Jeleniewski (3,2,3,3) 11
2. Mateusz Szczepaniak (2,3,3,3) 11
3. Rune Holta (3,2,3,3) 11
4. Rafał Szombierski (3,2,3,2) 10
5. Sebastian Ułamek (2,3,2,2) 9
6. Rafał Malczewski (3,w,1,3) 7
7. Michał Szczepaniak (2,2,2,1) 7
8. Borys Miturski (2,3,w,d) 5
9. Adrian Gomólski (0,1,2,2) 5
10. Oskar Polis (1,1,1,2) 5
11. Łukasz Sówka (1,3,0,d) 4
12. Oskar Ajtner-Gollob (1,1,2,0) 4
13. Roman Chromik (1,d,1,1) 3
14. Łukasz Przedpełski (0,1,0,1) 2
15. Przemysław Portas (0,0,1,0) 1
16. Piotr Świst (0,0,d,1) 1


Bieg po biegu:

1. Jeleniewski, Mi. Szczepaniak, Polis, Portas
2. Malczewski, Ma. Szczepaniak, Sówka, Gomólski
3. Holta, Miturski, Ajtner-Gollob, Świst
4. Szombierski, Ułamek, Chromik, Przedpełski
5. Ułamek, Holta, Polis, Malczewski(su/w)
6. Miturski, Jeleniewski, Gomólski, Chromik(d)
7. Ma. Szczepaniak, Mi. Szczepaniak, Przedpełski, Świst
8. Sówka, Szombierski, Ajtner-Gollob, Portas
9. Szombierski, Gomólski, Polis, Świst(d)
10. Jeleniewski, Ajtner-Gollob, Malczewski, Przedpełski
11. Holta, Mi. Szczepaniak, Chromik, Sówka
12. Ma. Szczepaniak, Ułamek, Portas, Miturski(u/w)
13. Ma. Szczepaniak, Polis, Chromik, Ajtner-Gollob
14. Jeleniewski, Ułamek, Świst, Sówka(d)
15. Malczewski, Szombierski, Mi. Szczepaniak, Miturski(d)
16. Holta, Gomólski, Przedpełski, Portas


Zawody sędziował Artur Kuśmierz
Najlepszy czas zawodów: 65,94 w VII biegu uzyskał Mateusz Szczepaniak – rekord toru
Widzów: 3 tys.


źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!