
Przed nami druga część żużlowego maratonu pod Jasną Górą. Wczoraj Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa pokonał vice mistrza polski z Torunia. Teraz biało-zieloni postarają się poskromić mistrza polski z Gorzowa.
Tym razem zadanie jakie czeka podopiecznych Lecha Kędziory wydaje się być o niebo trudniejsze. Wprawdzie wczoraj Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa pewnie pokonał vice mistrza polski – zespół Get Well Toruń. Lecz żużlowcy Jacka Gajewskiego przeżywają w tym sezonie nie małe problemy. Na zupełnie innym biegunie znajdują się żużlowcy Cash Broker Stali Gorzów. Podopieczni Stanisława Chomskiego w pięciu spotkaniach nie zaznali goryczy porażki. Tylko w ostatnich derbach ziemi lubuskiej zremisowali z Falubazem Zielona Góra. Nie można jednak częstochowianom odebrać tego, że prezentują się w tym sezonie o wiele lepiej aniżeli głoszono w przedsezonowych dywagacjach.
Zacznijmy jednak od gości niedzielnego spotkania, żużlowców Cash Broker Stali Gorzów. Ci pomimo osłabienia brakiem kontuzjowanego Krzysztofa Kasprzaka radzą sobie doskonale. Świetnie do zespołu wkomponował się, wypożyczony z Gdańska, Linus Sundstroem. Szwed w przeszłości startował już w barwach gorzowskiego zespołu i zdobywał z nim medale DMP, dlatego też świetnie zna ekstraligowe realia. Trener Stanisław Chomski zestawił go w parze z Nielsem Kristianem Iversenem. „PUK” to uznana marka w PGE Ekstralidze i obecnie ze średnią 2,077 zajmuje jedenaste miejsce wśród najskuteczniejszych żużlowców w Polsce. Numerem jeden zarówno w Stali jak i w PGE Ekstralidze jest oczywiście Bartosz Zmarzlik. Brązowy medalista Indywidualnych Mistrzostw Świata 2016 jedzie praktycznie wszędzie i wszędzie zdobywa pokaźne zdobycze punktowe. To na niego zawsze skierowane są oczy wszystkich kibiców gdy staje pod taśmą ze swoimi rywalami. Ostatnią seniorską parę stworzy Przemysław Pawlicki wraz z Martinem Vaculikiem. Obaj jadą bardzo dobry sezon. Starszy z braci Pawlickich został nagrodzony za swoją jazdę dziką kartą na Grand Prix w Warszawie, natomiast nazwisko Vaculik broni się same. Jeśli chodzi o Słowaka, to należy zwrócić uwagę na to, że zawsze świetnie czuł się na torze przy ulicy Olsztyńskiej i sympatycy Stali na pewno mocno na niego liczą. Awizowanym młodzieżowcem na mecz w Częstochowie został Rafał Karczmarz. Obok niego w drugim wyścigu dnia powinniśmy zobaczyć Alana Szczotkę, który niespodziewanie bardzo dobrze zaprezentował się w ostatnich derbach ziemi lubuskiej. Cash Broker Stal Gorzów jest faworytem niedzielnej potyczki, pomimo że będzie to dla nich mecz wyjazdowy. Lecz mając w zespole takie armaty jak Zmarzlik, Vaculik czy Iversen wszędzie można zdobywać góry.
Faworytem piątkowego meczu wydawał się jednak zespół z Torunia. Tymczasem żużlowcy Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa pokazali całej żużlowej Polsce, że są mocni i nikogo nie można skreślać przed rozpoczęciem sezonu. Szczególnie w ostatnich dwóch spotkaniach klasę pokazuje Rune Holta. Kapitan biało-zielonych był liderem swojego zespołu we Wrocławiu, natomiast we wczorajszym pojedynku dzielił i rządził przy Olsztyńskiej, tylko raz dając się pokonać Gregowi Hancockowi. Świetnie w częstochowskich barwach czuje się Leon Madsen, który miał słabszy start sezonu indywidualnie, lecz gdy zakłada na siebie kewlar z lwem na plastronie to wstępuje w niego prawdziwy drapieżnik. Tylko on był w stanie nawiązać walkę w Grudziądzu, natomiast w pozostałych spotkaniach tylko udowadniał swoją wysoką formę. W takiej znajduje się również Matej Zagar, który na pewno zapomniał już o wpadce w Grudziądzu, gdyż w każdym kolejnym meczu przywozi dla Włókniarza dwucyfrowe wyniki. Wczoraj wraz z Holtą prowadził Lwy do zwycięstwa nad Get Well Toruń. Kibice na pewno zastanawiają się jak tym razem pojadą Sebastian Ułamek i Andreas Jonsson. Ten pierwszy miał kapitalny początek piątkowych zawodów, wygrywając swoje dwa pierwsze biegi. Później przyjeżdżał wprawdzie na końcu stawki, lecz w biegu nominowanym zdobył ważny punkt na Grzegorzu Walasku. Zmazując tym samym plamę po kompletnie nie udanym występie we Wrocławiu. Andreas Jonsson natomiast wydaje się być najbardziej zagubionym żużlowcem Włókniarza. W każdym spotkaniu zdobywa wprawdzie ważne punkty. Lecz w jego motocyklach ciągle brakuje mocy. AJ szuka, ale czy znajdzie? W obwodzie pozostaje przecież Karol Baran, który dogadał się z włodarzami klubu i ponownie staje do walki o skład. Formacja juniorska to oczywiście Oskar Polis i Michał Gruchalski. Młodzieżowcy uznawani za najsłabszych w lidze karcą w tym sezonie lepszych i starszych od siebie zawodników bez krzty respektu. Oskar ma na tapecie już takie nazwiska jak Łaguta czy Walasek, natomiast „Misiek” pokazał plecy Musielakowi, Drabikowi czy Lebiediewowi. Wydaje się, że na swoim torze mogą być lepsi od młodzieżowców Stali.
Jak zakończy się ten żużlowy maraton dla żużlowców Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa? Zaczęli kapitalnie, jeżeli dyspozycja i dopasowanie do toru pozostanie z piątkowego pojedynku to Cash Broker Stal Gorzów musi bardzo poważnie potraktować niedzielnego rywala. Mimo, że zmierzy się mistrz z beniaminkiem to emocji na pewno nie zabraknie.

Awizowane składy:
Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa
9. Leon Madsen
10. Sebastian Ułamek
11. Rune Holta
12. Andreas Jonsson
13. Matej Zagar
14. Oskar Polis
15.
Cash Broker Stal Gorzów
1. Niels Kristian Iversen
2. Linus Sundstroem
3. Przemysław Pawlicki
4. Martin Vaculik
5. Bartosz Zmarzlik
6. Rafał Karczmarz
7.
źródło: informacja własna

