
Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa zremisował we wczorajszym meczu z MRGARDEN GKM Grudziądz 45:45. Z takiego rezultatu nie byli zadowoleni w obozie częstochowskim, w którym ten remis traktowany jest jak porażka. Wręcz przeciwnie odbierają to w Grudziądzu. Zapraszamy do przeczytania pomeczowych wypowiedzi z obydwóch obozów.
A. Lindbeack – Zrobiliśmy dobrą robotę, walczyliśmy przez całe spotkanie. Skończyło się remisem i myślę, że naprawdę powinniśmy być zadowoleni. Wszyscy zrobiliśmy to co do nas należało. Było to ciężkie spotkanie, ale skończyło się dobrze. Nie ma na całym świecie drugiego takiego toru jak Grudziądz. Dzisiejszy tor był bardzo dobry, można było się ścigać po wewnętrznej i zewnętrznej. Jeśli masz dobrze dopasowany sprzęt jesteś szybki. Dzisiejszy tor bardzo nam pasował i bardzo się z tego cieszę.
M. Zagar – Tor był jaki był. Nie tyle, że byliśmy słabsi, co zaskoczeni całą sytuacją. Drużynie z Grudziądza bardzo pasowało tutaj na tym torze. Nie będziemy zganiać na nic, po prostu trudne warunki stawiali i gratulacje dla nich. Myśleliśmy, że będzie łatwiej, okazało się inaczej.
R. Kempiński – Gratuluje moim zawodnikom dobrego wyniku. Dziękuje trenerowi i zawodnikom z Częstochowy. Wiem, jak czuje się teraz trener Kędziora, bo też przeżywałem ostatnio mecze niektóre. Pojechaliśmy przed tym meczem potrenować do Ostrowa. Skupiamy się na młodzieży, bo brakuje nam punktów juniorów. Gdyby nie ten defekt Gruchalskiego to byłoby inaczej i to pokazuje, jak ważne są punkty młodzieżowców. Tak samo gdyby nie wykluczenie Pieszczka to wynik mógłby być innych. Wiadomo GKM jest za GKM’em, a Częstochowa za Częstochową, każdy patrzy w swoją stronę. Najważniejsze jest żeby zawodnicy jechali, bo gdy jadą to jest wynik i obojętnie kto byłby trenerem. Gdy nie jadą, to nawet Mourinho może być trenerem, a wyniku i tak nie będzie.
L. Kędziora – Ciężki opór sprawiła nam dzisiaj drużyna z Grudziądza. Nie spodziewaliśmy się, aż takiej postawy. U nas zaważył defekt Michała Gruchalskiego, w tak zaciętej walce te punkty przeważyły. Słaba postawa Sebastiana, dzisiaj to już nie ma wytłumaczenia, warunki były zupełnie inne, Sebastian powinien to wykorzystać. Przegra… zremisowaliśmy. Dla mnie remis to jest przegrana. Szczęście nas opuściło w dniu dzisiejszym, ale trzeba wyciągnąć wnioski, nie załamywać rąk i dalej pracować. Nie udało nam się dzisiaj, udało nam się w czwartek z Gorzowem. Jeśli chodzi o tor to sami widzieliście, że nie był dla nas sprzyjający. Po czasach widać, że był troszeczkę twardy. Nie udało nam się dzisiaj przygotować toru takiego jak byśmy chcieli. Ja tutaj odpowiadam bezpośrednio za tor i biorę tutaj winę w całości na siebie. Zawodnicy nie czuli się komfortowo, no ale trudno, ściga się w każdych warunkach. My nie wykorzystaliśmy warunków w dniu dzisiejszym, no i przegraliśmy. Starty przegrywaliśmy już na ostatnim meczu z Gorzowem, dzisiaj się to powtórzyło. Musimy nad tym popracować, żeby to poprawić. Mam nadzieje, że w następnych meczach wystąpi już Andreas Jonsson, będzie to na pewno wsparcie. Będziemy dalej walczyć, nie składamy broni, jedziemy dalej o nasz główny cel czyli utrzymanie. Wiem, że apetyty rosły po meczu z Gorzowem. Niestety w sporcie nie wszystko układa się tak jak byśmy sobie tego życzyli. Nam dzisiaj się nie udało, ale będziemy walczyć. Andreas o ile będzie się dobrze czuł to we wtorek wystąpi już w lidze szwedzkiej, później ma chyba SEC i wraca do nas na treningi i jedziemy dalej.

źródło: informacja własna

