
forBET Włókniarz Częstochowa wygrał 47-43 w jak zaczęto już mówić kosmicznym meczu przeciwko FOGO Unii Leszno. Lwy po piorunującej końcówce wyszarpali zwycięstwo z rąk Byków. Zobaczmy co do powiedzenia mieli główni aktorzy niedzielnego spektaklu.
Bartosz Smektała – Nie udało się wygrać, ale nic się nie dzieje. Włókniarz był dzisiaj lepszy. Jeśli spotkamy się w play off to obiecuje, że będzie lepiej. Na początku znalazłem odpowiedni ustawienia dlatego byłem tak szybki. Pod koniec moja jazda nie była płynna, bo gdzieś tam trzeba było robić zmiany. Było to widać po zawodnikach Włókniarza, bo gdzieś ta końcówka należała do nich. Jeszcze raz dziękuje drużynie, fajnie współpracowaliśmy. Niestety nie udało się wygrać ale to jest tylko sport i tak czasami bywa.
Matej Zagar – Po pierwszym biegu to spokoju w boksie nie miałem, bo silnik na którym chciałem jechać miał jakiś problem z prądem. Na szczęście, chyba tak miało być i ten drugi motor był lepszy. Cieszę się bardzo, że Włókniarz wygrał, punkty są bardzo bardzo potrzebne, bo wiadomo o co walczymy. Co mogę powiedzieć, dobry mecz w naszym wykonaniu. Unia to bardzo trudny przeciwnik, byli bardzo szybcy, przewagę mieli prawie przez całe zawody. Na szczęście dograliśmy wszystko na koniec i byliśmy szybsi. Jeśli chodzi o mnie to ze sprzętem działamy cały czas, ruchy są w lewo, w prawo od różnych tunerów. Na pewno nie śpimy. Cóż wydatków jest dużo, ale jakiś efekt widać i poprawę. Na pewno to nie jest jeszcze to czego chcę, ale jest lepiej.
Piotr Baron – Gratulacje dla gospodarzy bo jechali naprawdę doskonale. My popełniliśmy zbyt dużo błędów żeby wygrać. Końcówka nie należała do nas i nie była to najlepsza końcówka. Musimy z tego powyciągać wnioski i brać się do pracy i tyle.
Michł Finfa – Rywal był dzisiaj bardzo wymagający, ale z trenerem Markiem Cieślakiem po głowie chodził nam plan, że mamy dobrze ułożony trzynasty, czternasty i piętnasty bieg. Mobilizowaliśmy się aby jak najmniej tracić do Unii Leszno i w końcówce ten mecz rozstrzygnąć. To się udało w pięknym stylu, po pięknych zawodach, także czego chcieć więcej. Przed samym meczem, analizując to wszystko, wiedzieliśmy, że musimy liczyć bardzo mocno na naszych czterech najlepszych zawodników. Zakładaliśmy, że muszą oni zdobyć razem 40 punktów, zdobyli 45 więc wykonali swoją robotę bardzo dobrze i to jest głównie ich zasługa, że zdobywamy dwa punkty. Jesteśmy coraz bliżej play off i niekoniecznie musimy tutaj awansować z czwartego miejsca, bo analizując następne mecze to mamy ciągle szanse aby powiedzmy tą Unię Leszno ominąć.
źródło: informacja własna

