W zaległym meczu V rundy PGE Ekstraligi truly.work Stal Gorzów pokonała Betard Spartę Wrocław 48:42.

Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a ponownie zrobił się horror, podobnie jak w meczu ze Speed Car Motorem Lublin. Na szczęście powtórnie z happy endem dla miejscowych. Goście przyjechali do Gorzowa bez swojego krajowego lidera i kapitana Macieja Janowskiego, a niewiele brakowało, aby wrocławianie wywieźli dwa punkty z miasta nad Wartą. O kulisach przełożenia tego meczu obszernie informowały środki masowego przekazu. Pierwotnie mecz miał się odbyć przed tygodniem, 10 maja we Wrocławiu. Ostatecznie spotkanie przełożono, a gospodarzem pojedynku tydzień później 17 maja była truly.work Stal Gorzów.
Pojedynek rozpoczął się tak, jak można było oczekiwać, czyli od zwycięstwa Brytyjczyka Woffindena. W kolejnej odsłonie lepsi byli goście, którzy wygrali 4:2 po fatalnym błędzie na dystansie Mateusza Bartkowiaka. Młodzieżowiec Stali próbował jeszcze walczyć i wjechał na metę razem z Przemysławem Liszką, ale sędzia po analizie telewizyjnych powtórek jeden punkt przyznał juniorowi gości. Gospodarze odrobili straty w kolejnym wyścigu. Zawodnicy w czerwonym i niebieskim kasku, na wejściu w pierwszy wiraż, zajęci byli Vaclavem Milikiem, gdy tymczasem po zewnętrznej części toru wszystkich zaskoczył Gleb Chugunov i objął prowadzenie. Rosjanina zaciekle gonił Krzysztof Kasprzak. Obaj równocześnie „wpadli” na metę. Arbiter bardzo długo analizował telewizyjne powtórki i tym razem trzy punkty przyznał byłemu wicemistrzowi świata.
Na starcie do 5. biegu zatarł się silnik w motocyklu Kasprzaka i od tej pory wychowanek Unii Leszno miał duże problemy z powiększaniem dorobku punktowego. Przegrał nawet z Przemysławem Liszką w 10. odsłonie dnia.
Goście ponownie objęli prowadzenie po 6. wyścigu wygranym 4:2, a po 9. biegu sensacyjna przewaga Sparty wzrosła do czterech „oczek”.
Ostania faza pojedynku należała jednak do miejscowych. Gospodarze zaczęli odrabiać straty począwszy od 10. gonitwy, a wyścigi od 10. do 15. wygrali 23:13 i całe spotkanie różnicą sześciu punktów.
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w ostatniej odsłonie spotkania. Start zdecydowanie wygrała para gospodarzy Zmarzlik-Thomsen, a na wejściu w pierwszy łuk doszło do kontaktu między Woffindenem i Milikiem. Czech widząc sytuację na torze i nie mając wyboru zapoznał się z nawierzchnią gorzowskiego toru. Sędzia mając do wyboru powtórkę w czterech, wykluczenie Brytyjczyka, czy też wykluczenie Milika, wybrał ostatnia opcję.
Ekipa przyjezdnych miała w swoich szeregach dwóch liderów Taia Woffindena i Maksyma Drabika. Przebudził się i wygrał dwa wyścigi Vaclav Milik. Cenne punkty do dorobku drużyny dołożyli też Przemysław Liszka i Gleb Chugunov. Zawiedli natomiast Max Fricke i Jakub Jamróg.
Z kolei w drużynie gospodarzy liderem z prawdziwego zdarzenia był tradycyjnie Bartosz Zmarzlik, który stracił tylko jedno „oczko” na rzecz Milika. Korzystnie zaprezentowali się Anders Thomsen, Szymon Woźniak, i nareszcie Peter Kildemand, którego cenne punkty wywalczone w biegach 11. i 14. przechyliły szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy. Zawiódł Krzysztof Kasprzak, który po stracie najlepszego silnika był cieniem samego siebie. Występ gorzowskich juniorów należy określić słowem „katastrofa”. Dwa punkty Rafała Karczmarza i w sumie pięć zer w dorobku obu młodzieżowców mówią same za siebie.
truly.work Stal Gorzów 48:
9. Szymon Woźniak 9+1 (1*,2,2,3,1)
10. Peter Kildemand 8+2 (2,1*,0,2*,3)
11. Krzysztof Kasprzak 5 (3,d/st,1,1)
12. Anders Thomsen 10+1 (1,3,3,2*,1)
13. Bartosz Zmarzlik 14 (3,2,3,3,3)
14. Mateusz Bartkowiak 0 (0,0,0)
15. Rafał Karczmarz 2 (2,0,0)
Betard Sparta Wrocław 42:
1. Tai Woffinden 12 (3,2,2,3,2)
2. Jakub Jamróg 3+1 (0,1,1*,1)
3. Vaclav Milik 6 (0,3,3,0,u4/w)
4. Patryk Wojdyło NS
5. Max Fricke 1+1 (1*,0,0,-,-)
6. Maksym Drabik 11+1 (3,3,2*,1,2)
7. Przemysław Liszka 5 (1,2,2,0)
8. Gleb Chugunov 4 (2,1,1,0)
Bieg po biegu:
1. (59,62) Woffinden, Kildemand, Woźniak, Jamróg 3:3
2. (59,81) Drabik, Karczmarz, Liszka, Bartkowiak 2:4 (5:7)
3. (59,94) Kasprzak, Chugunov, Thomsen, Milik 4:2 (9:9)
4. (59,53) Zmarzlik, Liszka, Fricke, Karczmarz 3:3 (12:12)
5. (59,25) Thomsen, Woffinden, Jamróg, Kasprzak (d/st) 3:3 (15:15)
6. (59,72) Milik, Zmarzlik, Chugunov, Bartkowiak - 2:4 - (17:19)
7. (59,75) Drabik, Woźniak, Kildemand, Fricke 3:3 (20:22)
8. (59,28) Zmarzlik, Woffinden, Jamróg, Karczmarz 3:3 (23:25)
9. (60,11) Milik, Woźniak, Chugunov, Kildemand 2:4 (25:29)
10. (59,94) Thomsen, Liszka, Kasprzak, Fricke 4:2 (29:31)
11. (59,62) Zmarzlik, Kildemand, Jamróg, Milik 5:1 (34:32)
12. (59,69) Woffinden, Drabik, Kasprzak, Bartkowiak 1:5 (35:37)
13. (60,02) Woźniak, Thomsen, Drabik, Chugunov 5:1 (40:38)
14. (60,18) Kildemand, Drabik, Woźniak, Liszka 4:2 (44:40)
15. (60,12) Zmarzlik, Woffinden, Thomsen, Milik (u4/w) 4:2 (48:42)
NCD uzyskał Anders Thomsen w 5 wyścigu - 59,25 s.
Sędziował: Remigiusz Substyk
Komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński
Wylosowano I zestaw pól startowych
Widzów: 8 100
źródło:informacja własna

