.jpg)
W meczu XII rundy PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała RM Solar Falubaz Zielona Góra 52:38. Gospodarze wywalczyli także punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu.

To był pojedynek derbowy nr 100 o ogromnym ciężarze gatunkowym. Poza prestiżem, obie ekipy walczyły także o zwiększenie swoich szans w kontekście awansu do fazy play off. Jeszcze niedawno gorzowianie i zielonogórzanie byli na przeciwnych „biegunach”. W pierwszej części rozgrywek żółto-niebiescy po serii sześciu porażek z rzędu zamykali ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym. Teraz odnieśli siódme zwycięstwo z rzędu i awansowali na pozycję wicelidera. Z kolei przyjezdni przez większość sezonu byli „pewniakiem” do awansu do pierwszej czwórki. Skomplikowali jednak swoją sytuację porażką na własnym torze z Betardem Spartą Wrocław oraz zerowym dorobkiem punktowym w lubuskich derbach. W najbliższych dniach „Myszy” czekają dwa bardzo trudne spotkania z Fogo Unią Leszno na własnym torze i z Motorem w Lublinie.
Przed meczem szkoleniowcy obu zespołów niczym nie zaskoczyli. Stanisław Chomski zdecydował się na sprawdzony wariant w meczu z Grudziądzem, w którym „gość” Jack Holder zastąpił w składzie Nielsa Kristiana Iversena. Z kolei Piotr Żyto zastąpił Antonio Lindbaecka nowo pozyskanym „gościem” Wiktorem Kułakowem. Dla zielonogórzan była to katastrofalna w skutkach decyzja.
Pierwotnie pojedynek miał zostać rozegrany w niedzielę 30 sierpnia, ale ze względu na zagrożenie opadami atmosferycznymi został przełożony na środę. Od kilku dni w Gorzowie Wlkp. występowały przelotne opady deszczu, także w dniu meczu i tym samym zawodnikom przyszło rywalizować na trudnym, przyczepnym torze. Niecałą godzinę przed spotkaniem podjęto decyzję o dosypaniu suchej nawierzchni. Te warunki sprawiły, że zawodnicy w pierwszych kilku wyścigach notowali bardzo dobre czasy, a Bartosz Zmarzlik w 4. odsłonie dnia zbliżył się do rekordu toru.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy dzięki trzem zwycięstwom 4:2 prowadzili po pierwszej serii 15:9, a po kolejnych trzech gonitwach zwiększyli prowadzenie do 12 punktów. Wydaje się, że przełomowym momentem, także w kontekście walki o punkt bonusowy, był bieg 7. W nim lepiej ze startu wyjechali goście, ale Mateusz Tonder na wyjściu z pierwszego wirażu przeszkodził Patrykowi Dudkowi na czym skorzystali zawodnicy Stali obejmując podwójne prowadzenie. W momencie błędu juniora Falubazu Szymon Wożniak był już na drugiej pozycji, a Bartosz Zmarzlik z ostatniej lokaty szybko dołączył do kolegi z pary.
Od tego momentu walka toczyła się już tylko o punkt bonusowy. Po 8. wyścigu zaczął padać deszcz i warunki na torze stały się bardzo trudne. O sukcesach w poszczególnych biegach decydował głównie start, ponieważ wyprzedzenie rywala na torze było prawie niemożliwe.
Gonitwy od 8. do 13. to była walka „cios za cios”. Falubaz odrabiał dwa lub cztery „oczka”, a za chwile gospodarze niwelowali tę stratę. Losy pojedynku były rozstrzygnięte już po 13. odsłonie przy stanie 46:32.
W pierwszym z biegów nominowanych, na wyjściu z pierwszego wirażu, upadek na ostatniej pozycji zanotował Jach Holder. Australijczyk szybko jednak zszedł z toru, a trzy punkty do mety dowiózł niezagrożony Anders Thomsen.
W ostatnim wyścigu start wygrał Patryk Dudek, a gorzowianie początkowo jadąc parą blokowali Michaela Jepsena Jensena. Remis w ostatniej gonitwie sprawił, że trzy punkty meczowe zostały w Gorzowie Wlkp.
Żółto-niebiescy byli drużyną prawie kompletną. Najsłabszym ogniwem wśród seniorów w drużynie gospodarzy był Krzysztof Kasprzak, którego we Wrocławiu powinien zastąpić Niels Kristian Iversen.
Z kolei w zielonogórskiej ekipie na słowa pochwały zasłużył junior Norbert Krakowiak, który w bardzo trudnych warunkach walczył z seniorami już równy z równym. „Swoje” punkty wywalczył Patryk Dudek, a w pierwszej części meczu bardzo korzystnie prezentował się Michael Jepsen Jensen. Poniżej swoich możliwości pojechali Martin Vaculik i Piotr Protasiewicz, a występ Wiktora Kułakowa był katastrofalny. Wydaje się, że Rosjanin na przyczepnych torach nie jest zawodnikiem gotowym do startów w PGE Ekstralidze. Być może przyjezdni lepiej zrobiliby pozostawiając w składzie Antonio Lindbaecka lub wstawiając za Szweda innego „gościa” Rohana Tungate`a.
Moje Bermudy Stal Gorzów 52:
9. Szymon Woźniak 11+3 (3,2*,2*,3,1*)
10. Bartosz Zmarzlik 14 (3,3,3,3,2)
11. Krzysztof Kasprzak 3+1 (1,1*,0,1)
12. Anders Thomsen 12+1 (3,2,2,2*,3)
13. Jack Holder (gość) 7 (1,3,2,1,u4)
14. Wiktor Jasiński 1 (0,1,d4)
15. Rafał Karczmarz 4 (3,1,0)
16. Kamil Pytlewski NS
RM Solar Falubaz Zielona Góra 38:
1. Wiktor Kułakow (gość) 0 (d4,0,-,-,-)
2. Martin Vaculik 7 (0,2,d4,3,2)
3. Michael Jepsen Jensen 9 (2,3,3,1,0,0)
4. Piotr Protasiewicz 3 (2,0,1,0)
5. Patryk Dudek 12 (2,1,3,1,2,3)
6. Norbert Krakowiak 6+1 (2,d4,1,2*,1)
7. Mateusz Tonder 1+1 (1*,0,-)
8. Damian Pawliczak NS
Bieg po biegu:
1. (59,11) Woźniak, Jepsen Jensen, Kasprzak, Kułakow (d4) 4:2
2. (59,22) Karczmarz, Krakowiak, Tonder, Jasiński 3:3 (7:5)
3. (58,40) Thomsen, Dudek, Holder, Vaculik 4:2 (11:7)
4. (58,11) Zmarzlik, Protasiewicz, Jasiński, Krakowiak (d4) 4:2 (15:9)
5. (59,20) Jepsen Jensen, Thomsen, Kasprzak, Protasiewicz 3:3 (18:12)
6. (58,88) Holder, Vaculik, Karczmarz, Kułakow 4:2 (22:14)
7. (59,57) Zmarzlik, Woźniak, Dudek, Tonder 5:1 (27:15)
8. (60,16) Jepsen Jensen, Holder, Protasiewicz, Jasiński (d4) 2:4 (29:19)
9. (60,60) Zmarzlik, Woźniak, Jepsen Jensen, Vaculik (d4) 5:1 (34:20)
10. (61,69) Dudek, Thomsen, Krakowiak, Kasprzak 2:4 (36:24)
11. (61,36) Woźniak, Thomsen, Dudek, Protasiewicz 5:1 (41:25)
12. (61,52) Vaculik, Krakowiak, Kasprzak, Karczmarz 1:5 (42:30)
13. (60,60) Zmarzlik, Dudek, Holder, Jepsen Jensen 4:2 (46:32)
14. (60,41) Thomsen, Vaculik, Krakowiak, Holder (u4) 3:3 (49:35)
15. (60,11) Dudek, Zmarzlik, Woźniak, Jepsen Jensen 3:3 (52:38)
NCD uzyskał Bartosz Zmarzlik w 4 wyścigu - 58,11 s.
Sędziował: Artur Kuśmierz
Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak
Wylosowano I zestaw pól startowych
Wynik dwumeczu: 92:88 dla Stali
źródło:informacja własna

