
W rewanżowym meczu półfinałowym fazy play off PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów podejmować będzie w poniedziałek 28 września Betard Spartę Wrocław. Spotkanie miało zostać rozegrane w niedzielę, ale ze względu na zagrożenie opadami atmosferycznymi zostało przełożone na poniedziałek.

W pierwszym pojedynku przed tygodniem na torze Stadionu Olimpijskiego lepsi byli wrocławianie, którzy wygrali 46:44. W rewanżu faworytami będą jednak gorzowianie. W fazie zasadniczej na stadionie im. Edwarda Jancarza żółto-niebiescy byli wyraźnie lepsi i pokonali gości z Wrocławia 55:35.
Przed arcypoważnym meczem rewanżowym gorzowianie muszą pamiętać o spotkaniach półfinałowych z 2017 roku. Wówczas po rundzie zasadniczej wyższe miejsce w tabeli zajęli wrocławianie. W związku z tym pierwszy mecz półfinałowy powinien zostać rozegrany w Gorzowie, ale ze względu na maraton w stolicy Dolnego Śląska w terminie rewanżu, pierwszy pojedynek odbył się jednak we Wrocławiu. Po 14. wyścigu na tablicy wyników widniał rezultat remisowy 42:42. W ostatniej odsłonie dnia start wygrał Martin Vaculik, ale Słowaka pociągnęło na wyjściu z pierwszego wirażu, co wykorzystała para gospodarzy wygrywając podwójnie ostatni bieg i cały mecz 47:43.
Na domiar złego wrocławianie przed rewanżem stracili w wyniku kontuzji Maksyma Drabika. Po 11. wyścigu decydującego spotkania gorzowianie prowadzili różnicą 12 punktów 39:27, by roztrwonić całą przewagę w ciągu zaledwie czterech biegów. Mecz zakończył się remisem 45:45 i awans do wielkiego finału uzyskała Betard Sparta Wrocław.
Tym razem sztaby szkoleniowe obu zespołów niczym nie zaskoczyły. Goście awizują skład, podobnie jak przed tygodniem, bez Maksyma Drabika z czterema juniorami. Kosmetyczne zmiany dotyczą jedynie zamiany numerów startowych Przemysława Liszki z Bartoszem Curzytkiem oraz Gleba Chugunova z Michałem Curzytkiem.
Z kolei szkoleniowiec Stali Stanisław Chomski zgłosił bardzo podobny skład jak do ostatniego meczu Stali na własnym torze z Falubazem Zielona Góra. Numerami startowymi zamienieni zostali tylko Niels Kristian Iversen z Krzysztofem Kasprzakiem.
W obu drużynach należy spodziewać się „gości” – braci Holderów po przeciwnych stronach barykady. Starszy Chris, z dużą dozą prawdopodobieństwa, zastąpi Bartosza Curzytka, a młodszy Jack prawdopodobnie najsłabszego w talii trenera Stanisława Chomskiego Krzysztofa Kasprzaka. W ekipie gości, na rezerwie ponownie można spodziewać się młodego Brytyjczyka Daniela Bewley`a.
To jest sport i każde rozstrzygnięcie jest możliwe, ale wydaje się, że faworytem dwumeczu są gorzowianie. W poniedziałkowy wieczór w Gorzowie czekają nas wielkie sportowe emocje.
Awizowane składy:
Moje bermudy Stal Gorzów:
9. Szymon Woźniak
10. Bartosz Zmarzlik
11. Niels Kristian Iversen
12. Anders Thomsen
13. Krzysztof Kasprzak
14. Wiktor Jasiński
15. Rafał Karczmarz
Betard Sparta Wrocław:
1. Maciej Janowski
2. Bartosz Curzytek
3. Przemysław Liszka
4. Max Fricke
5. Tai Woffinden
6. Gleb Chugunov
7. Michał Curzytek
Początek meczu: poniedziałek, godz. 20.30 (transmisja nSport+)
Sędzia: Piotr Lis
Komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz techniczny: Marcin Bordewicz
źródło:informacja własna

