
Podczas pomeczowej konferencji prasowej po meczu w Gorzowie trener gości zarzucił Matejowi Zagarowi niesportowe zachowanie, które rzekomo miało miejsce po wykluczeniu Słoweńca w dziesiątym biegu.
- Martwi mnie tylko postawa Mateja Zagara, jego zachowanie, bo wjeżdżając do parkingu kopie juniora nogą z motocyklu. Myślę, że takie zachowanie na uczestnika Grand Prix nie przystaje. On powinien dawać przykład zawodnikom, a nie tak się zachowywać – powiedział Janusz Ślączka.
Sam zainteresowany twierdzi, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej – To jest totalna nieprawda. Wiemy, że motor żużlowy nie ma hamulców i jak zjeżdżaliśmy do parku maszyn to on pojechał w prawo, a ja nie mogłem inaczej zareagować niż oprzeć się nogą. Jeśli ktoś uważa, że coś było nie tak to przepraszam. Nie mam hamulców, więc co miałem zrobić, wjechać w niego i spowodować upadek? – odpowiedział na zarzut Matej Zagar.
Źródło: inf. własna

