

MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów w meczu VII rundy DMP pokonała na „Jancarzu” PGE Stal Rzeszów 55:35. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu ekip.
Janusz Ślączka (trener PGE Stal Rzeszów): Gratuluję gospodarzom, pojechali naprawdę bardzo dobry mecz. Kiedyś i oni musieli wygrać mecz szkoda, że stało się to dzisiaj. Peter pojechał słabo, ale nie miałem innego zawodnika, żeby skorzystać. Kenni jest kontuzjowany. Peter jeździł już tu i to nawet w tym sezonie i powinien naprawdę pojechać lepsze zawody, a pojechał dzisiaj gorzej, jak juniorzy.
Stanisław Chomski (trener MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Mówiłem przed meczem, że drużyna z Rzeszowa przyjechała z zamiarem zwycięstwa, nie były to nieuzasadnione nadzieje, bo w poprzednich meczach wyjazdowych w Zielonej Górze, czy Toruniu robili 40 – 42 punkty. Byliśmy na dnie, teraz jesteśmy na dole tabeli jeszcze. Jakiś powiew jest. Duży ciężar gatunkowy i emocjonalny wśród wszystkich panował, ale myślę, że udźwignęliśmy go. Wiele wyścigów było takich, które po przerwaniu odwracały się w drugą stronę – naszą bądź gości. Na pewno, jak się ma takich „walczaków” i równo punktujących zawodników, jak Kildemand czy Greg Hancock i jeszcze doskoczy jeden, czy dwóch zawodników, którzy niespodziewanie ,w cudzysłowiu niespodziewanie oczywiście, zrobią trójkę to ciężko jest odskoczyć. Cały czas była dobra komunikacja w zespole, wyciągaliśmy wnioski. Nie szło nam czasami najlepiej z tego startu, ale druga faza zawodów była zdecydowanie lepsza i cieszymy się, że pojechał zespół, bo zdobyliśmy tylko cztery zera – to cieszy. Przed nami jeszcze sporo pracy. Ja też od nowa uczę się tego toru, bo nie było mnie tutaj praktycznie sześć lat i tor jest całkiem inny.
Peter Kildemand (PGE Stal Reszów): Robiliśmy wszystko, co mogliśmy, żeby zbliżyć się do gospodarzy. Niestety, nie udało się. Gorzów był dzisiaj lepszą drużyną, wszyscy zawodnicy punktowali.
Matej Zagar (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): To był mój najlepszy występ na gorzowskim torze do tej pory. Nie wiem dlaczego dopiero teraz, ale tak to jest. Nie zapominajmy o tym, że to jest sport, a nie jakaś matematyka, którą można ustalić już wcześniej. Wszyscy pytają dlaczego teraz dopiero wygraliśmy? To jest sport – nie wygraliśmy wcześniej, a teraz wygraliśmy. Teraz możemy wygrywać wszystko do końca sezonu, tak więc nikt tego nie wie. Jest dużo lepiej, ale to widać, że każdemu jest lepiej.
Źródło: inf. własna

