

Kolejne, 88. Derby Ziemi Lubuskiej przeszły już do historii. MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów w meczu XII rundy PGE Ekstraligi pokonała na “Jancarzu” odwiecznego rywala “zza miedzy” - Falubaz Zielona Góra 48:42. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu lubuskich ekip.
Stanisław Chomski (trener MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Początek był udany dla nas, wykorzystaliśmy atut tego toru. W tych warunkach jeździliśmy po raz pierwszy na własnym torze. Pozornie wydawało się, że jest on taki sam, ale był o wiele bardziej trudny do regulacji przy tej temperaturze, jak w poprzednich meczach, ale też rywal był o wiele trudniejszy. Skala idzie w górę, co mecz są trudniejsi rywale. Udało nam się wygrać, szkoda, że nie ma bonusu. Było kilka błędów z naszej strony, np.. Matej Zagar po zdecydowanie wygranym starcie z Darcy Wardem pojechał zbyt szeroko, a rywal przyciął wtedy do wewnętrznej. Darcy był dzisiaj znakomicie dysponowany, widać, że ten chłopak ma papiery do jazdy i jedzie bardzo dobrze. Wydawało się, że już nas mają w pewnym momencie, ale wygraliśmy. Nie ma nikt bonusu - widać derby lubią takie wyniki. Ogólnie cieszę się ze zwycięstwa, bo zespół nie jest tym zespołem, którym był.
Sławomir Dudek (trener Falubazu Zielona Góra): Myślę, że zawody były ciekawe dla kibiców. Gratuluję trenerowi Chomskiemu i jego drużynie wygranej. Nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. Przegraliśmy mecz, nie zdobyliśmy bonusu, liczyliśmy na dużo więcej. Przyjechaliśmy tutaj wygrać ten mecz, zdobyć punkty, zdobyć bonus, ale niestety popełnialiśmy błędy, zwłaszcza na pierwszym łuku, tak jak “AJ” powiedział.
Bartek Zmarzlik (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Szkoda, że tego bonusu nie zdobyliśmy, ale taki jest sport. Trochę nam dzisiaj ta “gorączka” nie sprzyjała, ale to nie jest wytłumaczenie. Miałem straszne problemy z brakiem mocy, ja miałem moc, ale silniki jej nie miały, bo trochę miały za gorąco. Jeździłem dzisiaj aż ma trzech motocyklach. Jestem w miarę zadowolony, bo każdy z nich coś tam jedzie, ale i tak trzeba pojechać do tunera przed Szwecją, bo jednak ciut czegoś brakuje.
Andreas Jonsson (Falubaz Zielona Góra): Dzisiaj jestem bardzo zadowolony ze startów. Miałem bardzo dobre starty, ale pogubiłem dużo punktów. Robiłem za dużo błędów na pierwszym łuku i tu głównie traciłem pozycje.
Źródło: inf. własna

