

W meczu II rundy PGE Ekstraligi Stal Gorzów pokonała na “Jancarzu” MRGarden GKM Grudziądz 56:34. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Bartosz Zmarzlik - zdobywca 14 “oczek”. Dla ekipy przyjezdnej najwięcej punktów zdobyli Rafał Okoniewski i Antonio Lindbaeck - po 9.
Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Wysłałem chłopakom sms-y, że tor zrobimy i jedziemy po zwycięstwo. Nie było cienia wątpliwości, że nie uda się toru przygotować właśnie dzięki operatywności całej kadry, która pracuje przy tym przedsięwzięciu, czyli Jarek Gała, Piotrek Paluch i każdy coś robił po to, żeby można było oglądnąć widowisko. Wiedzieliśmy, że aura będzie sprzyjająca i przy tym sprzęcie, który mamy udało się. Tak jak Rafał powiedział w wielu ośrodkach nie udałoby się przygotować tego toru. My szanujemy kibiców. Wiedziałem, że nie będzie łatwo, bo tor nie był gorzowski, ale też uważałem, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo zawodnicy musieli pokombinować, jak przygotować sobie sprzęt. Niektórzy zawodnicy nie do końca zdali egzamin, mam tu na myśli Michaela Jepsena Jensena i dlatego też nie robiłem żadnych zmian w pierwszych trzech seriach choć wynik był cały czas na styku i nie to, że lekceważyłem przeciwnika, ale chciałem zbudować morale zawodników, którzy zawodzili, myślę tu o Mateju i Michaelu Jepsenie Jensenie, ale też z drugiej strony dać im szansę. Wykorzystał to Matej.
Rafał Okoniewski (MRGarden GKM Grudziądz): Na pewno to nie był gorzowski tor, bo szykowaliśmy się przyjeżdżając tutaj na bardziej przyczepny tor, ale pogoda pokrzyżowała plany, bo trzeba było zbierać tą nawierzchnię, suszyć i ubijać. Z początku udawało nam się lepiej doregulować sprzęt, wychodziliśmy ze startu i dowoziliśmy te punkty, później już było inaczej. Gospodarze znają tutaj te wszystkie ścieżki, są lepiej wjeżdżeni i mimo przegranych startów potrafili nas mijać po trasie, my tego nie czyniliśmy, było ciężej i tak wyglądały te zawody. Należy pogratulować gospodarzom przede wszystkim za wynik i za przygotowanie tego toru, bo gdyby to było gdzieś indziej to myślę, że pogoda storpedowałaby tak, że dzisiaj tych zawodów nie byłoby. Chylę czoła włodarzom tego klubu, trenerowi, toromistrzowi, że zrobili wszystko, by te zawody odbyły się. Jazda była na pełnym gazie. Start był bardzo przyczepny, trasa twarda. Szykując motocykl na start wiadomo było, że brakowało czegoś na trasie i odwrotnie, ale tor jak najbardziej do jazdy i do ścigania.
Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów): Każdy mecz jest dla mnie fajny. Każdy mecz ma też swoje plusy i minusy. Dzisiaj też mam parę wniosków do wyciągnięcia i będę starał się poprawić jeszcze pewne rzeczy.
Źródło: inf. własna

