Rywalizacja jest potrzebna

2014 pawlicki prleszno logoJesienno-zimowa przerwa między sezonami to dobry okres dla zawodników na poprawę swojego stanu zdrowia. Przemysław Pawlicki również wykorzystał ten czas i w grudniu przeszedł operację. Obecnie uczestniczy w zgrupowaniu kadry w Wałczu gdzie przygotowuje się indywidualnym tokiem. Zapewnia, że do nadchodzącego sezonu przystąpi w optymalnej dyspozycji.


Przemysław Pawlicki w sierpniu ubiegłego roku nabawił się kontuzji obojczyka podczas meczu ligi angielskiej. Po kilkunastu dniach kapitan Fogo Unii Leszno powrócił do ścigania jednak już wtedy było pewne, że operacja będzie konieczna. Starszy z braci Pawlickich zabiegowi poddał się w grudniu – Ten obojczyk miałem złamany już wcześniej i trochę było z nim problemów. A, że teraz dysponowałem wolnym czasem, bo jest zimowa przerwa w rozgrywkach, to postanowiłem wszystkie sprawy zdrowotne wyprostować. To była zresztą przemyślana decyzja. Jestem jeszcze bardzo młodym zawodnikiem i przede mną kilkanaście lat jazdy. Mając to na uwadze doszedłem do wniosku, że to najlepszy moment, aby naprawić to, co niezbyt dobrze funkcjonuje. Wszystko po to, by w przyszłości mieć komfort jazdy, by nic mi nie dokuczało.


Z początkiem grudnia leszczyńskie Byki rozpoczęły przygotowania do kolejnego sezonu. Treningi odbywają się przede wszystkim na sali i siłowni. Przemek Pawlicki musiał przez jakiś czas zrezygnować z zajęć - Moja przerwa w przygotowaniach do sezonu była bardzo krótka. Praktycznie zaraz po zabiegu wróciłem do treningów. Oczywiście mój cykl przygotowań jest nieco inny niż w przypadku pozostałych zawodników. Wszystko muszę robić z głową. Tak staram się pracować, aby obojczyk nie był obciążony. Od połowy stycznia ruszę już jednak z kolejnymi ćwiczeniami.


Kapitan leszczyńskich Byków, mimo pewnych ograniczeń fizycznych, pojechał na zgrupowanie kadry do Wałcza - Pewnie podczas obozu reprezentacji także nie będę mógł wykonywać wszystkich ćwiczeń, ale moi trenerzy na pewno zadbają o to, abym miał odpowiednio nakreślony plan przygotowań. Mam do nich pełne zaufanie i jestem przekonany, że do rozpoczęcia rozgrywek ligowych będę w optymalnej dyspozycji.


Fogo Unia Leszno po zakontraktowaniu Emila Sajfutdinowa i Tomasa Jonassona stawiana jest w roli faworyta do zdobycia tytułu Drużynowego Mistrza Polski w sezonie 2015. _Przemek Pawlicki podchodzi do tego z „chłodna głową” bo jak to się mówi: nazwiska nie jeżdżą - Wszyscy twierdzą, że mamy bardzo mocny skład. Ja jestem jednak ostrożny w prognozach. Przypomnę tylko, że w przeszłości już niejedna drużyna miała na papierze świetną kadrę, a niewiele z tego wychodziło. W trakcie rozgrywek zawsze mogą być przecież niespodzianki. Dlatego nie ma co patrzeć na nazwiska. Oczywiście, każdy z nas będzie chciał dać z siebie wszystko. Wszystkim też na pewno będzie zależało, aby zespół osiągał jak najlepsze wyniki. To jest jednak tylko sport i tutaj wszystko może się wydarzyć. Co nie zmienia faktu, że mamy ciekawą i młodą drużynę, którą na pewno stać na wiele. Oby tylko dopisywało nam szczęście, nikogo nie prześladowały kontuzje i ogólnie, by wszystko ułożyło się po naszej myśli. Jeśli tak się stanie, to z pewnością będziemy mogli włączyć się do walki o krążek z bardziej szlachetnego kruszcu niż ten, który wywalczyliśmy w ubiegłym sezonie.


W nadchodzącym sezonie w szeregach leszczyńskiej Unii nieunikniona będzie walka o miejsce w składzie. Jak taka sytuacja może wpłynąć na zespół jak i na poszczególnych zawodników? - Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Wiadomo, że każdy z nas będzie chciał regularnie jeździć i zdobywać jak najwięcej punktów. A sama rywalizacja? W sporcie jest ona bardzo potrzebna i zazwyczaj dobrze wpływa na wynik całej drużyny. Jak to będzie u nas wyglądało, przekonamy się w trakcie rozgrywek. Każdy z nas ma oczywiście swoje plany na nowy sezon. Ja ze swej strony mogę zapewnić, że zrobię wszystko, aby ten rok był dla mnie zdecydowanie lepszy od poprzedniego, choć ten biorąc pod uwagę wszystkie moje problemy zdrowotne wcale aż taki słaby nie był. - komentuje Pawlicki.

Źródło. www.gloswielkopolski.pl

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!