Musieliśmy dać z siebie wszystko i daliśmy

leszno logotarnow logoIII runda PGE Ekstraligi dla Fogo Unii Leszno. Leszczynianie pokonali na stadionie im. Alfreda Smoczyka tarnowskie Jaskółki 52:38. Kilka słów od menagerów i najlepszych zawodników meczu tuż po zakończeniu niedzielnego spotkania.

 

 

Paweł Baran (trener Unii Tarnów): Do 9. biegu był jakiś tam kontakt. Potem gospodarze nam uciekli. No cóż, leszczynianie byli u siebie i jechali kapitalnie. Wyróżnię dziś Martina Vaculika i z pewnością Artura Mroczkę. Zdecydowanie zawiódł Leon Madsen. Więcej też spodziewałem się po Kenncie Bjerre. To były te ogniwa, które uniemożliwiały nam wywiezienie lepszego rezultatu z Leszna.

 

Martn Vaculik (Unia Tarnów): Po pierwsze chciałbym pogratulować drużynie z Leszna za tą wygraną i nie tylko. Gratuluję dobrze przygotowanego toru, bo na tym to właśnie polega. Jak jest taki tor to jest sporo walki, a to może się kibicom podobać.  Mój motor od początku był dopasowany do toru w Lesznie. Wszystko grało. Przez ostatnie dni miałem wiele innych meczów, które wykorzystałem na testowanie ustawień. Polska liga jest dla mnie priorytetem i staram się by wszystko tu grało jak najlepiej. Będziemy musieli "w domu" odrabiać te punkty, które dziś zgubiliśmy. Myślę, że punkt bonusowy jest wciąż sprawą otwartą.

 

Adam Skórnicki (manager Fogo Unii Leszno): Wysoka wygrana na końcu, ale w połowie zawodów mieliśmy  tylko kilka punktów przewagi. Cieszę się, że wszystkim zawodnikom dobrze jeździ się na leszczyńskim owalu. Co prawda nie mamy handicup'u własnego toru, ale uważam, że jesteśmy na tyle mocną drużyną by nie kombinować z torem. Zawodnicy są bardzo dobrze przygotowani. Na pewno nie jest to dla nich łatwe, ale nikt nie narzeka. Nie szukają wytłumaczenia. Cały mecz są skoncentrowani. Takie wyścigi jak ten 15. cieszą. Jeżeli nawet będziemy wygrywać jednym punktem, ale w takim stylu jak w gonitwie ostatniej to będzie naprawdę coś. Rozliczam zawodników z tego ile punktów przynoszą drużynie. Póki będą przywozić punkty dla drużyny, to czy mają gorszy dzień czy nie nie będzie się tak liczyć. Dla mnie najważniejsza jest drużyna.

 

Przemysław Pawlicki (Fogo Unia Leszno):  Przygotowywaliśmy się do tego spotkania bardzo długo. Wszystko mi dziś pasowało. Muszę się przyznać do tego, że ostatni mecz był dla mnie pomyłką. Pokręciliśmy z ustawieniami. Dziś wszystko grało, cała drużyna jechała. Nie mieliśmy słabych punktów. Wiedzieliśmy, że przyjeżdża mocny rywal. Musieliśmy dać z siebie wszystko i daliśmy. Brawa dla przeciwników za świetną walkę na torze. Dzięki temu mogliśmy pokazać kibicom kawał dobrego speedway'a.  Oby więcej takich spotkań.

 


źródło: inf. własna

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!