Najważniejsze jest pozytywne nastawienie

2015 sajfutdinow 1leszno logoEmil Sajfutdinow, podczas niedzielnego spotkania Fogo Unii Leszno z KS Toruń, okazał się być najskuteczniejszym zawodnikiem biało-niebieskich. Rosjanin zdobył 13 „oczek” i ze swojego indywidualnego wyniku może być zadowolony, jednak zabrakło dwóch oczek by zadowolona mogła być cała drużyna.


Niedzielny mecz Fogo Unii Leszno z KS Toruń był dla Emila Sajfutdinowa pierwszym przed leszczyńską publicznością w biało-niebieskich barwach. Rosjanin na Stadionie im. Alferda Smoczyka zaprezentował się bardzo dobrze o czym świadczy dorobek punktowy (13 „oczek”), a o jakiejkolwiek dodatkowej presji nie było mowy - Nie odczuwałem dodatkowej presji. Jeździłem w Lesznie nie raz i nie jestem już przecież takim młodym zawodnikiem, żeby się denerwować przed takimi meczami. Wiem jak trzeba się do nich nastawić. Myślałem o tym żeby wygrywać biegi i pomóc swojej drużynie.


Ostateczny wynik spotkania rozstrzygnął się dopiero w biegach nominowanych, jednak dwa remisy nie pozwoliły Bykom na odniesienie zwycięstwa. Emil w ostatniej gonitwie zdobył dwa punkty - Niestety ostatni bieg nam nie wyszedł. Jechałem pierwszy, ale nie miałem takiej prędkości aby dojechać na pierwszej pozycji do mety. Po prostu Jason Doyle jechał szybciej, może lepszą ścieżką i mnie wyprzedził. Mieliśmy z Przemkiem też słaby start i nie było nawet mowy o jeździe parą. Nie można się jednak załamywać. Przegraliśmy dzisiejszy mecz, ale trzeba jechać dalej i wygrywać - podsumował reprezentant biało-niebieskich.


Fogo Unii Leszno do odniesienia piątego zwycięstwa zabrakło naprawdę niewiele - Od początku mieliśmy pod górkę. Częste powtórki biegów wybijały z rytmu. Do tego groźnie wyglądający upadek Piotrka Pawlickiego. Pogubiliśmy trochę tych punktów. Nie przegraliśmy wysoko i musimy myśleć pozytywnie. Mamy przed sobą jeszcze sporo spotkań – skomentował Sajfutdinow, który porażki nie rozpatruje w kategoriach „kubła z zimną wodą” - Nie można tak myśleć. Fakt, przegraliśmy i byliśmy dzisiaj trochę słabsi, ale tak już w żużlu bywa. Nie można się tym martwić tylko jechać dalej, a na pewno będzie lepiej.


Niedzielne spotkanie przyciągnęło na leszczyński stadion wielu kibiców, którzy nie szczędzili swych gardeł i głośnym dopingiem wspierali leszczyńskich zawodników - Chciałem podziękować wszystkim kibicom i liczę na to, że dalej będą nas wspierać. Będziemy jeszcze więcej trenować, żeby na tym leszczyńskim torze czuć się jeszcze lepiej – zapewnił Rosjanin.


Przed Fogo Unią Leszno bardzo ważny pojedynek w Zielonej Górze. Spotkania tych drużyn przez wielu uznawane są za te, na które czeka się cały sezon. Jak zatem dobrze przygotować się do takiego meczu? - Na razie o tym nie myślę. Jest jeszcze sporo czasu. Najważniejsze jest to, żeby z pozytywnym nastawieniem wejść na stadion i myśleć o zwycięstwie. Na razie mamy problem, bo brakuje nam Tomasa Jonassona i Tobiasza Musielaka. Wiem, że Tofeek pod koniec tygodnia ma wrócić na tor więc jeśli szczęście będzie po naszej stronie i zdrowie dopisze zawodnikom to powinno być dobrze – ocenił Emil.


Źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!