Wygraliśmy w jaskini Byka

leszno logo

torun logo

Pierwsza porażka Fogo Unii Leszno w V meczu kolejki PGE Ekstraligi. Leszczyńskie Byki przegrały na swoim stadionie z drużyną z Torunia 44:46. Oto co mieli do powiedzenia po meczu zawodnicy oraz managerowie obu drużyn.

 

Jacek Krzyżaniak ( trener KS Toruń): Wrażenia po dzisiejszym meczu są niesamowite. Wygraliśmy w jaskini Byka. Zwyciężyliśmy dwoma punktami i każde oczko było bardzo ważne w tym meczu. Nie przyjechaliśmy tutaj przegrać. Chłopacy sobie naprawdę dziś dobrze radzili. Rewelacyjnie nam się zaczął mecz, na początek dwie podwójne wygrane. To był mecz na styku. Moi zawodnicy bardzo dobrze jechali, zarówno technicznie jak i parą.

 

Jason Doyle ( KS Toruń): Jestem bardzo szczęśliwy, szczególnie, że wczoraj byłem rozczarowany swoim występem. Od początku wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie, ale już w pierwszych biegach udało nam się zdobyć 5:1. Tor dla mnie był idealny. Mieliśmy bardzo dobre starty i później też można było się świetnie ścigać i wyprzedzać.

 

Adam Skórnicki ( manager Fogo Unii Leszno): Mecz bardzo mi się podobał. Niesamowita walka. Już na samym początku straciliśmy sporo punktów. Przy takiej sile rywala, ciężko było to odrobić. Do tego szczęście sprzyjało dziś lepszym. Zasłużone zwycięstwo gości. Nam pozostaje wyciągnąć wnioski z tego dzisiejszego spotkania. Uważam jednak, że była to porażka, którą należy przyjąć z delikatnym uśmiechem na twarzy. Nie mamy się co załamywać. Jesteśmy troszkę porozbijani i zawodnicy jechali z większym obciążeniem. Terminarz teraz nie jest dla nas łaskawy. Przydałaby się przerwa w lidze. Teraz jeszcze poobojali się bracia Pawliccy. Będzie trochę mrożenia w tym tygodniu.

 

Grzegorz Zengota ( Unia Leszno): Nie jestem do końca zadowolony, bo przegraliśmy. Trochę tych punktów brakowało. Gospodarze jednak od samego początku czuli się świetnie na naszym torze. Trudno było nadrobić stracone punkty. Każdy następny bieg jechaliśmy z ciężarem na plecach i nie było nam łatwo. Staraliśmy się gonić, wjeżdżaliśmy gdzie się da. Szkoda, że Piotrek i Przemek się poobijali. Mam nadzieję, że na mecz w Zielonej Górze będziemy już kompletni i powalczymy o zwycięstwo.

 

 

źródło. inf. własna

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!