
Piątkowe spotkanie pomiędzy Fogo Unią Leszno a Falubazem Zielona Góra zakończyło się zwycięstwem gospodarzy (48:42). Kolejna porażka zielonogórzan pozbawiła ich marzeń odnośnie walki o medale DMP 2015. Poniżej prezentujemy pomeczowe wypowiedzi reprezentantów gości i gospodarzy.
Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra): Spotkanie, w moim wykonaniu, było bardzo udane porównując je do meczu w Gorzowie, patrząc oczywiście na punkty. Dzisiaj się o wiele lepiej czułem niż tydzień temu. Szkoda wyniku, bo przyjechaliśmy po zwycięstwo, by dalej mieć szansę na play-offy, ale nie udało się niestety. W Lesznie jeździło mi się lepiej niż tydzień temu w Gorzowie, bo po pierwszym biegu zmieniłem zębatkę. W 14 starcie się zawahałem. Jechałem po małej za braćmi Pawlickimi i ten kontakt z nimi mi nie wyszedł. Ten mecz już za nami, a ja się skupiam na kolejnych spotkaniach. Jutro jadę do Niemiec na zawody.
Adam Skórnicki (Fogo Unia Leszno): Jestem zadowolony z wyniku dzisiejszego spotkania. Cieszy przede wszystkim mała ilość zer w drużynie. Teraz będziemy musieli poczekać do niedzieli i zobaczymy jak potoczą się kolejne spotkania w PGE Ekstralidze. Po parze Jonasson - Musielak spodziewałem się mniejszej ilości punktów, więc zaskoczyli mnie na plus.
Grzegorz Zengota (Fogo Unia Leszno): Wykluczenie pozostawiło jakiś ślad na moim dalszym wyniku. Szkoda, że doszło do tej sytuacji, uważam że ten wyśćig można było puścić w czteroosobowym składzie. Sędzia podjął taką, a nie inną decyzję. Z sędzią się nie dyskutuje, bo decyzji i tak by nie zmienił. Szkoda na to nerwów. 6 punktów w trzech startach w sumie to w czterech, ale z powodu wykluczenia jednego biegu nie odjechałem. Wynik nie najgorszy, wiadomo że liczyłem na więcej, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy jako drużyna. Umacniamy się cały czas na pozycji lidera i cieszy nas to niezmiernie, bo play-offy są coraz bliżej. Wygląda na to, że wszyscy jesteśmy w miarę w dobrej dyspozycji i jest to dobry prognostyk przed najważniejszymi meczami sezonu. Mam kilka dobrych silników, których jestem pewien, więc jeżeli chodzi o sprzęt to jestem spokojny. Jeżeli popełniam jakieś błędy to tylko i wyłącznie są one z mojej winy. Tor w trakcie meczu się zmienia, więc zdarzają się jakieś wpadki. Należy zrobić jakąś zmianę, a ja po dwóch trzech dobrych biegach mam dłuższą przerwę i trudno mi o dobrą zmianę w sprzęcie. Będę starał się być tak szybki przez całe zawody jak na ich początku.
źródło. inf. własna

