Adam Skórnicki: Jest za wcześnie by mówić o roszadach

leszno logogorzow logoSpotkanie pomiędzy Fogo Unią Leszno, a Stalą Gorzów zakończyło się zwycięstwem gości 42:48. Na pomeczowej konferencji prasowej głos zabrali trener Stanisław Chomski i junior gorzowskiej Stali, Bartosz Zmarzlik. Ze strony gospodarzy wypowiedzieli się menedżer Adam Skórnicki i kapitan leszczyńskiej Unii, Tobiasz Musielak. Poniżej prezentujemy wszystkie wypowiedzi z konferencji.

 

Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Jest to pierwszy mecz i jak było widać u większości zawodników nie ma jeszcze stabilizacji formy, dlatego trzeba było całe zawody być czujnym i szukać tych ogniw, które mogą przechylić szalę zwycięstwa. Początek był wyrównany, dwa pierwsze biegi wyszły nam fajnie, później nieporozumienie w biegu 4, które mogło być brzemienne w skutkach: z 5:1 po wyjściu z pierwszego łuku, Adrian troszeczkę szerzej pojechał w drugim łuku i zrobiło się 1:5. W pamięci miałem mecz ubiegłoroczny, który był wyrównany ale przegraliśmy trzecią serię startów 6 punktami, których już nie odrobiliśmy. Po 11 wyścigu była narada – musiałem zdecydować na kogo postawić. Wtedy Bartosz Zmarzlik powiedział: możesz mi trenerze zaufać. Zdecydowałem, że puszczę Bartka trzy razy z rzędu. Kluczowym biegiem był bieg 14. Udało mi się na tyle zmotywować Jepsena Jensena, że wygrał start, nie popełnił błędu i dowiózł 3 pkt. Chłopakom powiedziałem na odprawie: dzisiaj mogą być decyzje zaskakujące, których wy do końca nie będziecie rozumieli. Zawód sprawił mi Matej Zagar, bo liczyłem na jego lepszy występ. Jest to dopiero pierwszy mecz i nadal uważam, że FOGO Unia Leszno jest jednym z kandydatów do złota, dlatego te punkty są dla nas bardzo cenne.

Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów): Dużo jeździłem i nawet trochę się zmęczyłem pod koniec. Jeździłem na trzech motocyklach – czegoś mi wciąż brakowało w pierwszych biegach. Wszystkie motory mam podobne – różnią się delikatnie: jeden jest lepszy na trasie, drugi na dystansie. Dzisiaj najlepiej czułem się na trzecim. Z biegu na bieg byłem  szybszy. Dużo rozmawialiśmy między sobą i podpowiadaliśmy sobie – na pewno to wpłynęło w jakiś sposób na wynik. Oby tak dalej. Koncentrujemy się, już trzeba myśleć co dalej, co zrobić u nas w Gorzowie.

Adam Skórnicki (menedżer Fogo Unii Leszno): Jesteśmy w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy. Myślę, że drużyna stanęła na wysokości zadania. Walczyła na tyle, na ile nam starczyło „pary”. W końcówce lepsi okazali się goście – należy im pogratulować. Przed nami dalsza praca. Cieszymy się na pewno, że ten mecz jest za nami, bo długo był wyczekiwany przez nas, były pewne perturbacje. Na pewno wyciągniemy odpowiednie wnioski i będziemy starali się być z meczu na mecz coraz lepsi. Jeżeli chodzi o wyjazd do Tarnowa, to jeszcze za wcześnie, aby mówić o jakichś roszadach. Niektóre pary się dzisiaj sprawdziły. A co do ustaleń na następny mecz to jeszcze jest czas. Trzeba na spokojnie, na chłodno do tego podejść. Drużyna ma potencjał. Musimy tylko parę rzeczy pozmieniać i będzie dobrze. Jeżeli chodzi o Emila to najprędzej coś będziemy mogli powiedzieć za cztery tygodnie. Teraz na pewno potrzebuje dużo spokoju i wypoczynku.

Tobiasz Musielak (Fogo Unia Leszno): To spotkanie zaczęło się bardzo kiepsko dla mnie osobiście – po zerówce w pierwszym biegu zjechałem do parkingu i pomyślałem sobie, że ten koszmar z poprzedniego sezonu nadal trwa. Później jednak się zmobilizowałem, zapomniałem o tym co było i wyglądałem trochę lepiej na torze. Niestety potem szliśmy powolutku w dół – kolejne wyścigi zaczęliśmy przegrywać. Troszkę zabrakło punktów – wiadomo, że jedziemy bez Emila i jest to ogromna strata. Daliśmy z siebie wszystko. Każdy z nas wiedział o co jedzie – wkładaliśmy we wszystkie wyścigi całe swoje serce. Mam nadzieję, iż nasi kibice wiedzą, że daliśmy z siebie maksa. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu i nie ma się co załamywać.

źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!