Było gorąco już od piątku

leszno logogorzow logoSpotkanie (24 sierpnia), pomiędzy Fogo Unią Leszno a Stalą Gorzów, zakończyło się remisem. Goście dopisali do swojego konta dwa ligowe punkty i nadal są wiceliderami tabeli. Natomiast gospodarze, zdobywając jedno "oczko", zapewnili sobie awans do fazy play - off. Poniżej prezentujemy pomeczowe wypowiedzi.

 

Piotr Paluch (trener Stali Gorzów): Mecz był bardzo ciekawy, zresztą osłabiona Unia Leszno, pokazała się z bardzo dobrej strony. Są objeżdżeni na tym torze i bardzo szybcy, tworzyli taki monolit. U nas przede wszystki  na swoim poziomie nie pojechał Matej Zagar.  Krzysztof Kasprzak też nie miał dobrego początku. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Bartek Zmarzlik i Niels Kristian Iversen. Ciągnęliśmy ten wynik, rezerwy taktyczne doprowadziły do tego, że zmieszaliśmy przewagę i udało się to na tyle, że ostatni bieg decydował o losach pojedynku. Niestety Kasprzak pojechał trochę za szeroko, wyciągnęło go, powiedział że motocykl tracił moc i z 5:1 zrobiło się 4:2. Zremisowaliśmy ten mecz, ale z przebiegu całego spotkania ten remis dla nas to jest dobry wynik, ponieważ przegrywaliśmy już 10 punktami. Nie ma co ukrywać, że nie było za dobrze, musimy popracować nad wieloma rzeczami. Zawodnicy którzy zrobili dzisiaj mniej punktów muszą dopracować sprawy sprzętowe, to jest najważniejsze. Gratulacje dla drużyny leszczyńskiej za awans do play-off i dziękuję swoim chłopakom za walkę.
 
Bartosz Zamrzlik (Stal Gorzów): Myślę, że wszystkim mógł się podobać ten mecz. Chciałem  pojechać jak najlepiej, parę biegów zepsułem, ale nie ma teraz co gdybać. Piotrek jest tu bardzo szybki, ja skupiałem się na sobie, nie patrzyłem z kim jadę. Chciałem wygrywać wyścigi, ale nie udawało mi się to za każdym razem. Lubimy się z Piotrem poza torem, ale lubimy się też razem ścigać.

Adam Skórnicki (menadżer Fogo Unii Leszno): Było gorąco już od piątku, ale widać że wyrastają nam specjaliści od biegu 15. Co tu dużo mówić, modliliśmy się o ten jeden punkt. Wiadomo, że nasza sytuacja kadrowa przed tym meczem trochę się skomplikowała, ale pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną z charakterem. Sytuacja Nickiego wygląda następująco:  ma wybity bark, na pewno w miarę szybko dojdzie do siebie. Niestety Przemek znowu złamał obojczyk. Uderzył głową o tor i na pewno trochę czasu minie zanim dojdzie do pełnej dyspozycji. Jest jeszcze za wcześnie żeby mówić o tym czy wystartują w fazie play off.

Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno): Przede wszystkim chciałbym podziękować za super walkę naszym przeciwnikom Stali Gorzów, dobrze jechali. Fajnie, że ten 15 bieg się dla nas tak szczęśliwie ułożył. Krzysiu zrobił błąd, Grzesiu to wykorzystał i na szczęście ten jeden punkt zostaje w Lesznie. No i jesteśmy w fazie play-off, to było naszym priorytetem. Szczerze to od 5 rano nie spałem, bo myślałem o tym meczu, żeby jak najlepiej wypaść i żeby poprowadzić drużynę do zwycięstwa i pokazać się z jak najlepszej strony. W jakimś stopniu mi się to udało, wreszcie czuję się na tym owalu swobodnie, a tego mi brakowało przez dłuższy okres. Dzisiaj na prawdę dobrze mi się jechało, tor był dobrze przygotowany. Od kiedy Adam jest z nami to jest dobrze. Ciężko mi było skontaktować się z Przemkiem. Wiem tyle co mi powiedziała mama. Przemek ma złamany obojczyk i lekkie wstrząśnienie mózgu, ale Przemek to twardziel, jest ambitnym zawodnikiem, ale trudno mówić o tym czy on i Nicki wystartują w play-off, jest na to jeszcze za wcześnie.

Źródło: inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!