
Fogo Unia Leszno zremisowała, przedostatnie spotkanie rundy zasadniczej, ze Stalą Gorzów. Ten jeden zdobyty ligowy punkt dał Bykom pewność udziału w fazie play – off. Osłabiona Unia miała być łatwym przeciwnikiem jednak postawiła bardzo mocny opór gościom z Gorzowa. Ryzyko Adama Skórnickiego przyniosło oczekiwane efekty.
Fogo Unia Leszno do niedzielnego spotkania przeciwko Stali Gorzów przystąpiła w sporym osłabieniu. Zabrakło Nicki Pedersena, który nabawił się kontuzji barku podczas IMME w Tarnowie oraz Przemysława Pawlickiego, kapitan leszczyńskiej Unii złamał obojczyk podczas meczu ligi angielskiej. Odmłodzona leszczyńska drużyna, w składzie z Mikkelem Michelsenem i Bartoszem Smektałą, nie była faworytem mimo meczu „u siebie” - Na pewno po części tak. Nie ma jednak co się oszukiwać; liczyliśmy na to, że mecz potoczy się po naszej myśli. Limit pecha już się wyczerpał w piątek i sobotę. Możemy tylko się cieszyć, że jest ten punkt bo mogło być różnie – podsumował Adam Skórnicki.
Liderami leszczyńskiej Unii, podczas niedzielnej potyczki, byli Piotr Pawlicki (14 pkt) oraz Grzegorz Zengota (9+1 pkt). Menedżer Byków zwraca jednak uwagę na dobrą postawę pozostałych zawodników - Dużą robotę wykonał też Kenneth Bjerre mimo, że dwa razy przyjechał na czwartym miejscu i nie jest zadowolony ze swojego wyniku, ale przywiózł bardzo ważne punkty. Michelsen po tej podróży busem 160 km/h równie szybko poruszał się po torze.
Mikkel Michelsen dotarł na Stadion im. Alfreda Smoczyka tuż przed rozpoczęciem pierwszej gonitwy. Tak więc nie zdążył nawet zapoznać się z warunkami jakie panują na leszczyńskim owalu. Ta niewiedza była powodem tego, że pierwszy wyścig dla Duńczyka zakończył się na czwartej pozycji - Przyjechał ostatni mimo, że start nie był taki zły. Później były zmiany i korekty w motocyklach, a potem już drgnęło.
Termin powrotu na tor Nickiego Pedersena i Przemysława Pawlickiego ciężko jakkolwiek bliżej określić. Menedżer leszczyńskich Byków oznajmił tylko, że - Będziemy współpracować w przyszłym tygodniu i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Źródło. Inf. własna

