Byki rozjechały rywala! (relacja)

leszno logozielona gora 2016Fogo Unia Leszno zdominowała zespół z Zielonej Góry. Podopieczni Piotra Barona pokonali gości aż 64:26! Wśród leszczynian trudno wyróżnić jednego dobrze jeżdżącego zawodnika, na wynik zapracowali wszyscy. Aż pięciu gospodarzy zapisało przy swoim nazwisku powyżej dziesięciu punktów.

 

 

Spotkania z zielonogórskim Falubazem od lat przyciągają kibiców zarówno na trybuny stadionu jak i przed telewizory, kusząc twardą walką o każdy centymetr tory oraz emocjami, jakie ta walka przynosi. Tegoroczne starcie tych dwóch ekip faktycznie obfitowało w emocje. Kibice zgromadzeni na leszczyńskim Smoku łapali się za głowy ze zdumienia, a jednocześnie patrzyli z zachwytem (w przypadku fanów Byków) na to jak uniści czarują tor w Lesznie. Wyniku 64:26 bowiem dawno ekstraliga nie widziała, a w ten niedzielny wieczór na Smoku było na co patrzeć!

Początek inauguracyjnego meczu nie zapowiadał tego jak źle dla zielonogórzan zakończy się ten wieczór. W pierwszej gonitwie bardzo dobrze spod taśmy wyszli goście- Patryk Dudek i Jarosław Hampel. Szybko jednak powracający po kontuzji Hampel uległ parze miejscowych. Bieg otwierający tegoroczne ściganie na Smoczyku zakończył się remisem (3:3).

Następnie pod taśmę maszyny startowej podjechali młodzieżowcy. Bartosz Smektała i Dominik Kubera już zdążyli podczas sparingów i turniejów indywidualnych pokazać, że obecnie to oni stanowią siłę młodzieżową w Polsce. Potwierdzili to również w biegu juniorskim, w którym pewnie dowieźli do mety pięć punktów. Dalsza rywalizacja to kolejne dzielenie się punktami przez oba zespoły.

Druga seria startów nie wyglądała jednak już tak kolorowo dla przyjezdnych. Od piątej do ósmej gonitwy nie miało znaczenia kto z leszczyńskim Byków startował do wyścigu. Każda para leszczynian zostawiała za swoimi plecami rywali. Stąd przed 9. biegiem gospodarze mieli już 20-punktową przewagę. To jednak nie wystarczyło podopiecznym Piotra Barona.

Jeśli kiedyś ktoś zastanawiał się jak wyglądają żużlowcy stęsknieni za ligową rywalizacją na własnym podwórku, to wyglądają oni właśnie tak, jak zawodnicy z Leszna. Jednoczesna lekkość oraz dynamizm i siła, które leszczynianie pokazywali na torze, zaowocowały kolejnymi seriami podwójnych zwycięstw biegowych w wykonaniu miejscowych. Fogo Unia Leszno zapewniła sobie zwycięstwo już w 10. gonitwie dnia, kiedy na tablicy wyników widniało 41:19. Kolejne trzy biegi to znów dominacja biało-niebieskich.

Przed nominowanymi jasne było, że zawodnicy z Zielonej Góry nie tyle nie wygrają już spotkania, ale będą musieli poradzić sobie z wyjątkowo wysoką porażką. Co za tym idzie, myśl o lepszy bilans w dwumeczu oddalała się jeszcze bardziej. Na dodatek w biegu 14. para gości Hampel-Dudek znów musieli oglądać plecy przeciwników. Patrząc na całe niedzielne spotkanie, ostatnia gonitwa dnia okazała się kroplą miodu na zbolałe serce przyjezdnych. Jason Doyle doskonale wyszedł spod taśmy i poradził sobie z gospodarzami- Emilem Sajfutdinowem i Bartoszem Smektałą. Świetnie radzący sobie młodzieżowiec leszczyńskich Byków wystartował w miejsce Janusza Kołodzieja. Doyle wywalczył remis (3:3), nie pomógł on jednak przyćmić tak wysokiej porażki przyjezdnych.

Fogo Unia Leszno zainaugurowała sezon 2017 w sposób niewyobrażalny. Spodziewano się ostrej i zaciętej walki. W zamian za to kibice, zgromadzeni na leszczyńskim Smoku otrzymali dawkę wielkiego speedway'a w wykonaniu ich zawodników. Żużlowcy z Grodu Bachusa zachowywali się jak dzieci we mgle; nikt nie był w stanie wyjść z 10 oczek. Najwięcej zdobyli Jason Doyle i Piotr Protasiewicz (po 8 pkt.). Wśród gospodarzy królowali Nicki Pedersen (12+2), Janusz Kołodziej (11+1) oraz Peter Kildemand (10+3) i Emil Sajfutdinow (10+2). Wielkie brawa również dla młodzieżowców z Leszna, którzy łącznie zdobyli dziś 15 oczek i 3 bonusy. Odpowiednio Bartosz Smektała dowiózł do mety 10 pkt i bonus, a Dominik Kubera zapisał przy swoim nazwisku 5 oczek i dwa punkty bonusowe. Jest to fenomenalny wynik w porównaniu do dyspozycji juniorów Marka Cieślaka- Alex Zgardziński zakończył spotkanie z jednym punktem na koncie, z kolei Sebastianowi Niedźwiedziowi nie udało się dziś zdobyć ani jednego oczka.

 

 W piątek (5 maja) leszczynianie po raz kolejny zawalczą na własnym torze. Tym razem podejmą Betard Spartę Wrocław. Z kolei Falubaz Zieloną Górę dwa dni później czeka, również na własnym terenie, starcie z Włókniarzem Częstochowa.

 

 

 

Wyniki:

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra 26


1. Patryk Dudek - 5 (3,1,0,1,d)
2. Jarosław Hampel - 2 (0,0,1,-,1)
3. Jason Doyle - 8 (1,1,3,0,3)
4. Andriej Karpow - 2 (2,0,0,0)
5. Piotr Protasiewicz - 8 (3,1,2,1,1)
6. Alex Zgardziński - 1 (1,0,0,0)
7. Sebastian Niedźwiedź - 0 (0,u,-)

 

Fogo Unia Leszno 64


9. Emil Sajfutdinow - 10 (2,2,2,3,1)
10. Peter Kildemand - 10 (1,3,1,3,2)
11. Piotr Pawlicki - 6 (w,2,1,3)
12. Janusz Kołodziej - 11 (3,3,3,2,-)
13. Nicki Pedersen - 12 (2,2,3,2,3)
14. Bartosz Smektała - 10 (3,3,2,2)
15. Dominik Kubera - 5 (2,1,2)

 

Bieg po biegu:


1. Dudek, Sajfutdinow, Kildemand, Hampel 3:3
2. Smektała, Kubera, Zgardziński, Niedźwiedź 5:1 (8:4)
3. Kołodziej, Karpow, Doyle, Pawlicki (u) 3:3 (11:7)
4. Protasiewicz, Pedersen, Kubera, Niedźwiedź (u4) 3:3 (14:10)
5. Kołodziej, Pawlicki, Dudek, Hampel 5:1 (19:11)
6. Smektała, Pedersen, Doyle, Karpow 5:1 (24:12)
7. Kildemand, Sajfutdinow, Protasiewicz, Zgardziński 5:1 (29:13)
8. Pedersen, Kubera, Hampel, Dudek 5:1 (34:14)
9. Doyle, Sajfutdinow, Kildemand, Karpow 3:3 (37:17)
10. Kołodziej, Protasiewicz, Pawlicki, Zgardziński 4:2 (41:19)
11. Kildemand, Pedersen, Protasiewicz, Doyle 5:1 (46:20)
12. Pawlicki, Smektała, Dudek, Zgardziński 5:1 (51:21)
13. Sajfutdinow, Kołodziej, Protasiewicz, Karpow 5:1 (56:22)
14. Pedersen, Kildemand, Hampel, Dudek (d) 5:1 (61:23)
15. Doyle, Smektała, Sajfutdinow, Protasiewicz 3:3 (64:26)

 



 


GT6S6192

 



 



 

źródło: inf. własna

 

 

 

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!