

Pierwszy mecz fazy play-off rozegrany na stadionie im. Alfreda Smoczyka pomiędzy Fogo Unią Leszno, a Grupą Azoty Unia Tarnów należał do gospodarzy. Leszczynianom udało się uzbierać dziesięcio-punktową przewagę przed rewanżowym pojedynkiem w Jaskółczym Gnieździe. W dużej mierze do sukcesu drużyny przyczynił się Tobiasz Musielak.
Przedmeczowe zapowiedzi nie ukrywały, że niedzielne spotkanie pomiędzy leszczyńską i tarnowską Unią nie będzie należało do łatwych. Tak też się stało. Mecz pełen kontrowersji i zwrotów akcji. Obie drużyny mogły wyjść z tej potyczki zwycięsko. Gospodarzom udało się jednak w 9. gonitwie odskoczyć rywalom i do końca meczu utrzymać prowadzenie. Z pewnością nie byłoby to możliwe, gdyby nie bardzo dobra dyspozycja leszczyńskiego juniora Tobiasza Musielaka, który uzbierał na swoim koncie dwanaście punktów z bonusem. - Zawsze daję z siebie sto procent. Forma cały czas wzrasta, w prównaniu z początkiem sezonu. Cieszymy się z wygranej.
Tegoroczny sezon jest dla Tobiasza ostatnim na juniorskiej pozycji. Mimo iż rywalizacja o tytuł DMP jeszcze trwa, myśli leszczyńskiego juniora krążą już od dawna wokół przyszłego roku. -Praktycznie cały sezon myślę o tym, że za rok będę już seniorem. W każdym meczu widzę więc szansę na pokazanie swoich możliwości i na pozostanie tutaj, w Lesznie.
Tofeek nie ukrywa, że Leszno jest dla niego ważnym miejscem i chciałby kolejny sezon ścigać się z bykiem na plastronie. - Były już wstępne rozmowy z prezesem, ale tak bardzo luźniutko. Zobaczymy jak to będzie. Oczywiście, że chciałbym jeździć dalej w Unii. Może Leszno to nie jest moje miasto, bo się tu nie urodziłem. Chodziłem tu jednak do szkoły i jestem z Lesznem jak najbardzej związany, więc nie chciałbym stąd odchodzić.
W najbliższą niedzielę żużlowców Fogo Unii Leszno czeka rewanżowy mecz w Tarnowie. Mimo dziesięciu punktów zapasu, leszczynianom będzie niezwykle ciężko obronić wynik, dający im miejsce w finale. Tobiasz jest jednak dobrej myśli. - Czujemy się dobrze w Tarnowie. Ostatnim razem jechaliśmy tam być może nie w kiepskiej, ale w o wiele gorszej formie. Zdobyliśmy 39 punktów. Teraz jesteśmy w lepszej dyspozycji. Myślę, że obronić ten wynik będzie bardzo ciężko, ale jest to w zasięgu naszej ręki.
źródło: inf. własna

