W stylu Sqóry (relacja)

2014-skornicki-aleszno logo19 października w Lesznie odbył się jubileuszowy turniej Adama Skórnickiego. Zawody zakończyły się równym podziałem punktów, jednak wynik nie był tego dnia najważniejszy. Dobra zabawa i ogrom atrakcji odgrywały najważniejszą rolę, a było ich naprawdę sporo.


Stadion im. Alfreda Smoczyka zapraszał wszystkich fanów Adama Skórnickiego już od godziny 14.00. Na starszych i młodszych czekało wiele atrakcji. Największym zainteresowaniem cieszyło się stoisko, w którym można było zakupić książki o jubilacie wydane specjalnie na okazję owego pikniku, jak również dostępnych było sporo innych gadżetów, a sam Adam z chęcią wszystkie te przedmioty ozdabiał swoim autografem.


Oficjalna część pikniku rozpoczęła się o godzinie 17.00 kiedy na tor wyjechali kolejno: Sam Ermolenko, Zbigniew Krakowski, Roman Jankowski i Zenon Plech. Byli zawodnicy wykonali rundę honorową na leszczyńskim owalu, a następnie prowadzący imprezę Tomasz Lorek, zaprezentował wszystkich uczestników imprezy. W składzie drużyny Przyjaciół doszło do dwóch zmian: za Thomasa H. Jonassona występował Dakota North, a w miejscu Patryka Dudka pojawił się Mariusz Puszakowski. Funkcję rezerwowych pełnili Marcin Nowak i Dominik Kubera. Tabela biegowa była rozpisana w taki sam sposób jak miało to miejsce w latach ’80.


Pierwsza seria startów wyglądała „normalnie” porównując je z późniejszymi sytuacjami na torze. Zawodnicy ścigali się i walczyli o jak najlepsze punktowane pozycje. Po czterech startach na torze pojawili się Adam Skórnicki i Rafał Dobrucki. Zawodnicy wykonując trzy okrążenia świetnie się przy tym bawili, a zarazem udowodnili, że nie zapomnieli jak się jeździ. Od tego pokazowego biegu na torze w Lesznie zaczęło dochodzić do dziwnych sytuacji.


W piątej odsłonie taśmy startowej dotknął Rafał Okoniewski. Zgodnie z regulaminem jaki obowiązywał na niedzielnym pikniku, zawodnik nie został wykluczony. Występował w powtórce wyścigu jednak 15 m za pozostałymi zawodnikami. Bracia Pawliccy jednak postanowili potowarzyszyć Okoniewskiemu i również startowali kilka metrów przed startem. Natomiast w pierwszej odsłonie biegu szóstego udział brał tylko jeden motocykl. Jarosław Hampel, Grzegorz Zangota, Damian Baliński i Mariusz Puszkowski postanowili spróbować jazdy na jednej maszynie w czteroosobowej obsadzie. Szczególnie Zengi na „ogonie” miał co robić, aby utrzymać się na maszynie.


Przed dziewiątym startem pod taśma startową ustawili się Adam Skórnicki, Roman Jankowski i Sam Ermolenko. W rywalizacji zwyciężył Sqóra, który chwilę później zaprezentował się na torze wraz ze swoim synem Karolem oraz Mikołajem Dudziakiem, którzy spróbowali swych sił na leszczyńskim obiekcie. Należy jednak dodać, że rywale Adama mieli ok 5 lat.


Jedenasta odsłona przyniosła nieoczekiwane zmiany. Za parę Zengota - Smektała na torze pojawił się duet Dobrucki – Skórnicki. Po pokonaniu trzech okrążeń zwycięzcami biegu zostali reprezentanci Unii Leszno. W wyścigu kolejnym doszło do sytuacji wręcz historycznej. Zawodnicy postanowili odjechać czerty kółka zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli w prawo. Czas jaki został osiągnięty wynosił 93,50.


W przerwie po tym niecodziennym wyścigu, swoje umiejętności zaprezentował Przemysław Pawlicki. Jednak nie na motocyklu żużlowym jak to zwykle bywa, a na „łyżwach”. Starszy z braci Pawlickich ciągnięty za motocyklem przez Jarosława Hampela, wykonał rundę ślizgając się na nogach po torze. Chwilę później na tor wyjechał Pan Piotr Pawlicki, który po 22. latach przerwy jeździł na motocyklu żużlowym. W towarzystwie swoich synów wykonał kilka okrążeń, a poproszony o zabranie głosu z trudem ukrywał swoje wzruszenie. Na Stadionie pojawiły się również konie, na których zaprezentował się Piotr Pawlicki i jego siostra Dajana.


W nowym fachu odnalazł się były prezes leszczyńskiej Unii, Józef Dworakowski, który wcielił się w rolę podprowadzającej i niebieskimi pomponami wskazywał zawodnikowi, na którym polu powinien się ustawić. Dominik Kubera był bardzo zaskoczony osobą, którą zauważył przed sobą podjeżdżając pod taśmę startową.


Piknik żużlowy „Adam Sqórq Skórnicki – 21 lat w gazie” na pewno pozostanie długo w pamięci wszystkim kibicom czarnego sportu, a w szczególności fanom Adama, który stworzył znakomite zawody okraszone sporą ilością humoru, dobrej zabawy i rockowej muzyki. Były to ostatnie zawody w tym sezoniew na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie.

Wyniki:


Przyjaciele Sqóry - 45
1. Grzegorz Walasek - (0,3,3,2,0) 8
2. Maciej Janowski - (2,2*,0,0,3) 7+1
3. Rafał Okoniewski - (0,1,3,0,2,-) 6
4. Dakota North - (3,3,-,0,2) 8
5. Jarosław Hampel - (2,3,3,-,1) 9
6. Mariusz Puszakowski - (0,0,1,2) 3+1
7. Marcin Nowak - (1,2*,1*) 4+2
 
Fogo Unia Leszno - 45
9. Grzegorz Zengota - (1,1*,2,-,0) 4+1
10. Damian Baliński - (3,2,0,1,-) 6
11. Tobiasz Musielak - (2,1,1,3,1) 8
12. Bartosz Smektała - (1*,0,-,-,3,2) 6+1
13. Przemysław Pawlicki - (1,0,2,3,3) 9
14. Piotr Pawlicki - (3,2,1*,1,-) 7+1
15. Adam Skórnicki - (3) 3
16. Dominik Kubera - (0,0) 0
17. Rafał Dobrucki - (2*) 2+1
 
Bieg po biegu:
1. (65,86) Baliński, Janowski, Zengota, Walasek 4:2
2. (65,06) North, Musielak, Smektała, Okoniewski 3:3 (7:5)
3. (64,83) Pi.Pawlicki, Hampel, Prz.Pawlicki, Puszakowski 4:2 (11:7)
4. (65,05) Walasek, Janowski, Musielak, Smektała 1:5 (12:12)
5. (66,12) North, Pi.Pawlicki, Okoniewski, Prz.Pawlicki 2:4 (14:16)
6. (64,63) Hampel, Baliński, Zengota, Puszakowski 3:3 (17:19)
7. (66,35) Walasek, Prz.Pawlicki, Pi.Pawlicki, Janowski 3:3 (20:22)
8. (66,35) Okoniewski, Zengota, Nowak, Baliński 2:4 (22:26)
9. (66,86) Hampel, Nowak, Musielak, Kubera 1:5 (23:31)
10. (66,41) Prz.Pawlicki, Walasek, Baliński, North 4:2 (27:33)
11. (51,99) Skórnicki, Dobrucki, Puszakowski, Okoniewski 5:1 (32:34)
12. (93,50) Musielak, Okoniewski, Pi.Pawlicki, Janowski 4:2 (36:36)
13. (65,63) Prz.Pawicki, Puszakowski, Nowak, Kubera 3:3 (39:39)
14. (66,31) Smektała, North, Musielak, Walasek 4:2 (43:41)
15. (66,07) Janowski, Smektała, Hampel, Zengota 2:4 (45:45)

Źródło. Inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!