Dla wielu kibiców i żużlowych ekspertów, niespodzianką zeszłej kolejki była porażka Fogo Unii Leszno ze swoją imienniczką w Tarnowie (47:43). Inni mówią o zadyszce leszczyńskich Byków i początku złej passy. Jutrzejszego dnia (17.06) do Leszna przyjedzie Get Well Toruń i spróbuje zweryfikować obecną moc gospodarzy.

Torunianie po serii porażek odbili się zeszłej niedzieli od dna wygrywając na MotoArenie 50:40 z forBET Włókniarzem Częstochowa, tym samym zdobywając punkt bonusowy. W Toruniu pojawił się entuzjazm, że być może w końcu zawodnicy, którzy mieli pełnić rolę liderów, zaczną wywiązać się ze swych zadań. Jason Doyle i Chris Holder poprowadzili toruńskie Anioły do zwycięstwa. Mieli wsparcie juniorów, które jest niezwykle istotne, gdy chce się podejmować równorzędną walkę z przeciwnikiem. Rune Holta i Niels Kristian Iversen wywiązali się z powierzonych im zadań, jednak stać ich na znacznie więcej. Niezadowolony ze swojego ostatniego występu na pewno jest Paweł Przedpełski, który tylko raz pojawił się na torze w meczu przeciwko Włókniarzowi i przekroczył linie mety jako ostatni. Jacek Frątczak nie czekał ze zmianami i zastąpił go Jackiem Holderem. Paweł Przedpełski zawsze lubił ścigać się na Smoczyku. Być może w niedzielę przypomni sobie najlepsze ścieżki w Lesznie i zrehabilituje się za ostatni fatalny występ. Get Well Toruń stoi przed bardzo trudnym zadaniem. Lider tabeli PGE Ekstraligi na swoim torze są jest zdecydowanym faworytem spotkania, choć może leszczyńska Unia rzeczywiście złapała lekka zadyszkę i uda się to gościom z Torunia wykorzystać?
W poprzednim meczu Fogo Unii Leszno zabrakło punktów przede wszystkim Jarosława Hampela, który na swoim koncie zapisał zaledwie 3 punkty i 2 bonusy. Mały pod taśmą startową pojawił się czterokrotnie. Dwa pierwsze występy zakończył na niepunktowanej pozycji. Mimo to menedżer Piotr Baron dał mu kolejne szanse. Wówczas zdobył wcześniej wspinanie punkty. Wygląda na to, że Jarosław Hampel miał po prostu problemy stricte sprzętowe. Nie zdały egzaminu początkowe ustawienia i stad dwa zera. Wydaje się, że o podobnych problemach nie może być mowy na torze w Lesznie. Pozostali zawodnicy nieco gubili się na tarnowskim torze, jednak patrząc na wynik, pozostawali cały czas w kontakcie. Porażkę z Unią Tarnów rozpatrywać raczej należy jako "wypadek przy pracy", jednak zweryfikują to goście z Torunia, którzy tak jak wspomniałam, ma leszczyńskim owalu ścigać się potrafią i każdy błąd rywala na pewno wykorzystają na swoją korzyść.
Awizowane składy:
Get Well Toruń:
1. Jason Doyle
2. Paweł Przedpełski
3. Rune Holta
4. Niels Kristian Iversen
5. Chris Holder
6. Daniel Kaczmarek
7. Igor Kopeć-Sobczyński
Fogo Unia Leszno:
9. Jarosław Hampel
10. Brady Kurtz
11. Emil Sajfutdinow
12. Janusz Kołodziej
13. Piotr Pawlicki
14. Dominik Kubera
15. Bartosz Smektała
źródło:informacja własna

