

Klub Sportowy Toruń pokonał na MotoArenie PGE Stal Rzeszów 48:42. Kluczem do sukcesu torunian była równa postawa całej drużyny. W ekipie gości z najlepszej strony pokazał się aktualny indywidualny mistrz świata Greg Hancock zdobywca 16 punktów.
W ekipie gospodarzy nie wystąpił awizowany wcześniej Adrian Miedziński, który wciąż odczuwa skutki kontuzji jakiej nabawił się podczas kwietniowego spotkania w Elite League. Miejsce „Miedziaka” zajął Dawid Krzyżanowski, któremu jednak nie było dane pojawienie się na torze.
Spotkanie rozpoczęło się od biegowego remisu. Po najlepszym starcie pewne zwycięstwo w biegu odniósł Rosjanin Grigorij Łaguta. Słabo ze startu wyszedł Oskar Fajfer, który do końca biegu bezskutecznie atakował Mirosława Jabłońskiego.
Następne cztery gonitwy to dominacja toruńskich „Aniołów”. Do ciekawej walki doszło w biegu trzecim, kiedy Kacper Gomólski po słabym starcie przedarł się z ostatniej pozycji na drugą, jednak na trzecim okrążeniu Amerykanin Greg Hancock uratował rzeszowian przed podwójną pzegraną. Na podwójne prowadzenie po starcie wyszli zawodnicy gości w biegu czwartym. Jednak waleczna jazda torunian przyniosła sukces najpierw Pawłowi Przedpełskiemu, który na trzecim okrążeniu wyprzedził Krystiana Rempałę, a zaraz później ponowny manewr w wykonaniu Jasona Doyle’a uratował gospodarzom remis. Po piątym wyścigu KS Toruń prowadził z PGE Stalą 20:10.
Rzeszowianie szybko rozpoczęli odrabianie strat. Para Lampart – Hancock po doskonałym starcie pewnie pokonała Doyla i Fajfera, a przewaga „Aniołów” stopniała do zaledwie sześciu oczek. Sześciopunktowe prowadzenie gospodarzy utrzymywało się do biegu dziesiątego. W gonitwie zamykającej trzecią serię zawodów ponownie na podwójne prowadzenie ze startu wyszli gospodarze. Jednak atak Petera Kildemanda na Kacpra Gomólskiego na drugim okrążeniu spowodował upadek zawodnika gospodarzy. Sędzia Tomasz Proszowski wykluczył Duńczyka, a torunianie powiększyli swoje prowadzenie po trzeciej serii z powrotem do 10 punktów.
Dużo emocji na torze przyniósł bieg dwunasty i trzynasty. W gonitwie dwunastej Artur Czaja najlepiej rozegrał pierwszy łuk wypychając torunian na szeroką, z czego skorzystał Kenni Larsen. Przy podwójnym prowadzeniu rzeszowian błąd na drugim łuku popełnił jadący na trzeciej pozycji Oskar Fajfer, który zanotował upadek. Przed wjechaniem na juniora w ostatnim momencie uślizgiem uratował się Chris Holder. W powtórce zbyt agresywna jazda Artura Czai, który za ostro blokował Holdera spowodowała pretensje Australijczyka do wychowanka Włókniarza Częstochowa, które przy wjeździe do parkingu zmieniły się w małe przepychanki. Bieg nr trzynaście zakończył się dopiero za trzecim podejściem, a wszystko to za sprawą szaleńczej walki Grigorija Łaguty oraz Petera Kildemanda. W podejściu pierwszym po przyblokowaniu przez Grigorija Łagutę zabrakło miejsca dla Duńczyka na wyjściu z pierwszego łuku. W konsekwencji „pająk” zanotował upadek, lecz sędzia zdecydował się na powtórkę w czterech. W powtórce jazda Kildemanda wskazywała na chęć zemsty na Łagucie za wcześniejszą blokadę przy bandzie. Ataki Duńczyka tylko rozwścieczyły Rosjanina, który na trzecim okrążeniu, dokładnie w tym samym miejscu przyblokował zawodnika Stali dokładnie w taki sam sposób jak w pierwszym podejściu do biegu trzynastego. Kildemand zanotował upadek, a sędzia postanowił go wykluczyć co nie spodobało się trenerowi gości Januszowi Ślączce. W powtórce osamotniony Greg Hancock uratował remis „Żurawiom” i przed biegami nominowanymi Toruń prowadził z Rzeszowem 42:36.
Biegi nominowane zakończyły się podwójnymi zwycięstwami najpierw gospodarzy, a później gości. W całym spotkaniu górą okazali się torunianie, którzy pokonali gości z Rzeszowa 48:42.
Kluczem do zwycięstwa gospodarzy była równa jazda całej drużyny. W ekipie gospodarzy trzech zawodników uzyskało najwyższy wynik punktowy. Po dziesięć oczek zdobyli Grigorij Łaguta, Chris Holder oraz powracający po kontuzji Paweł Przedpełski. Z dobrej strony pokazał się Kacper Gomólski, który z meczu na mecz coraz lepiej radzi sobie na pozycji seniora. Niestety martwić może brak indywidualnego zwycięstwa Jasona Doylea, jednak Australijczyk nie przychodził do Torunia jako lider zespołu, a mocna druga linia.
W ekipie gości na wyróżnienie zasługują niestety dwaj zawodnicy. Greg Hancock potwierdził swoją mistrzowską formę sprzed roku zdobywając na toruńskiej MotoArenie szesnaście oczek i bonus. Gdyby nie dwa wykluczenia zapewne czystym kompletem pochwalić się mógłby Peter Kildemand.
Reszta zawodników niestety zawiodła Janusza Ślączkę. Mimo wszystko wynik gości może stawiać ich w roli faworyta do zdobycia punktu bonusowego. Nie zapominajmy jednak, że w lipcu, kiedy dojdzie do rewanżu w ekipie toruńskiej może znaleźć się Darcy Ward.
Klub Sportowy Toruń 48
9. Grigorij Łaguta (3,1*,2,1,3) 10+1
10. Dawid Krzyżanowski (-,-,-,-) 0
11. Chris Holder (3,3,2*,1,1) 10+1
12. Kacper Gomólski (1,2*,3,2,0) 8+1
13. Jason Doyle (1*,1,2,1*,2*) 7+3
14. Oskar Fajfer (0,2*,0,1*,w) 3+2
15. Paweł Przedpełski (3,2,2,1*,2) 10+1
PGE Stal Rzeszów 42
1. Kenni Larsen (2,1,0,3,1) 7
2. Mirosław Jabłoński (1*,0,-,-) 1+1
3. Dawid Lampart (0,2*,0,0) 2+1
4. Greg Hancock (2,3,3,3,3,2*) 16+1
5. Peter Kildemand (3,3,3,w,w,3) 12
6. Artur Czaja (0,0,2*,0) 2+1
7. Krystian Rempała (1,0,1) 2
Bieg po biegu:
1. (59,40) G.Łaguta, K.Larsen, M.Jabłoński, O.Fajfer 3:3
2. (58,62) P.Przedpełski, O.Fajfer, K.Rempała, A.Czaja 5:1 (8:4)
3. (58,52) C.Holder, G.Hancock, K.Gomólski, D.Lampart 4:2 (12:6)
4. (58,58) P.Kildemand, P.Przedpełski, J.Doyle, K.Rempała 3:3 (15:9)
5. (59,27) C.Holder, K.Gomólski, K.Larsen, M.Jabłoński 5:1 (20:10)
6. (58,87) G.Hancock, D.Lampart, J.Doyle, O.Fajfer 1:5 (21:15)
7. (58,49) P.Kildemand, P.Przpedpełski, G.Łaguta, A.Czaja 3:3 (24:18)
8. (58,23) P.Kildemand, J.Doyle, P.Przedpełski, K.Larsen 3:3 (27:21)
9. (58,29) G.Hacock, G.Łaguta, O.Fajfer, D.Lampart 3:3 (30:24)
10. (59,70) K.Gomólski, C.Holder, K.Rempała, P.Kildemand (w/su) 5:1 (35:25)
11. (59,47) G.Hancock, P.Przedpełski, J.Doyle, D.Lampart 3:3 (38:28)
12. (59,98) K.Larsen, A.Czaja, C.Holder, O.Fajfer (u) 1:5 (39:33)
13. (59,67) G.Hacock, K.Gomólski, G.Łaguta, P.Kildemand (u) 3:3 (42:36)
14. (59,23) G.Łaguta, J.Doyle, K.Larsen, A.Czaja 5:1 (47:37)
15. (58,97) P.Kildemand, G.Hancock, C.Holder, K.Gomólski 1:5 (48:42)
sędzia: Tomasz Proszowski
widzów: ok 8 tyś.
NCD: 58,23 Peter Kildemand VIII bieg.
Startowane wg. I zestawu
źródło: inf. własna

