

W derbach toruńsko – grudziądzkich po raz pierwszy od szesnastu lat ponownie górą okazali się torunianie, którzy zwyciężyli 59:31. Po spotkaniu swoimi odczuciami podzielili się Jacek Krzyżaniak oraz Chris Holder.

Jacek Krzyżaniak (trener, Klub Sportowy Toruń)
- Na tym poziomie zawodów nie możemy lekceważyć przeciwników. Moi zawodnicy ładnie się spisali, nic dodać, nic ująć.
Trener „Aniołów” odniósł się także do biegów z udziałem Adriana Miedzińskiego i Jasona Doyle’a. Ten ostatni na torze we wspólnych biegach z „Miedziakiem” wydawał się bardziej przeszkadzać niż pomagać wychowankowi Apatora.
- Słabszy występ Adriana był poskutkowany kontuzją i nie do końca jeszcze sprawną ręką. Jason nie przeszkadzał Adrianowi, to jest rywalizacja.

Chris Holder (Klub Sportowy Toruń, (2,3,3,3,2) 13 punktów)
- To był bardzo dobry mecz, odnieśliśmy wspaniałe zwycięstwo. Mój dorobek punktowy jest całkiem niezły, więc jestem bardzo szczęśliwy.
Ekipa GKM Grudziądz zaraz po spotkaniu zaszyła się w pomieszczeniach toruńskiej MotoAreny i nie była obecna na obowiązkowej, pomeczowej konferencji prasowej.
źródło: inf. własna

