Australijczyk Dary Ward zerwał rozmowy z Klubem Sportowym Toruń. Wszystko wskazuje na to, że nie zobaczymy "Kangura" w żółto - niebiesko - białych barwach.
Po podpisaniu listu intencyjnego wydwało się, że nic nie przeszkodzi torunianom w pozyskaniu Darcy Warda w lipcowym okienku transferowym. Dziś, kiedy Australiczyk pojawił się w Grodzie Kopernika doszło do rozmów, które dalekie były od porozumienia.
Nieoficjalnie mówi się, że głównym powodem nieporozumienia było żądanie przez Warda gwarancji startów dla siebie oraz swojego rodaka Chrisa Holdera, na co włodarze "Aniołów" nie mogli się zgodzić.
Oświadczenie prezesa Klubu Sportowego Toruń Przemysława Termińskiego
"D.Ward odwołał jutrzejsze spotkanie. Klub nie może i nie zamierza spełnić jego oczekiwań. Zapewniam, że nie chodzi o finanse. Nie zamierzamy również dochodzić od D.Warda podpisania kontraktu w oparciu o zawarty list intencyjny. Jako Klub doskonale rozumiemy, ze po rocznej przerwie D.Ward chce mieć głównie gwarancję startów, a tej nie możemy mu zapewnić. Nie możemy mu zapewnić również tego z kim będzie lub nie będzie jechał w drużynie w kolejnych meczach. Skład drużyny na każdy mecz ustala manager Jacek Gajewski a nie zawodnicy. Życzę temu młodemu zawodnikowi dużo sukcesów. Jeśli strony będą miały taką wolę, do rozmów będą mogły wrócić przy okazji kolejnych sezonów. KS Toruń jedzie dalej. Przed nami jeszcze 5 meczów rundy zasadniczej. Mamy mocny skład zbudowany na cały sezon. W niedzielę zmierzymy się z aktualnym Mistrzem Polski. To będzie mecz na wagę play-off. Do zobaczenia na MA."
źródło: facebook + inf. własna

