

KS Toruń pokonał na własnym torze FOGO Unię Leszno 49:41 w pierwszym meczu półfinałowym PGE Ekstraligi. Oto co do powiedzenia po spotkaniu mieli przedstawiciele oby ekip.

Emil Sajfutdinov (Fogo Unia Leszno, (2,2,2,3,3,3) 15)
- Ścigaliśmy się na asfalcie. Było mało ścieżek. Musieliśmy dużo szukać w ustawieniach, aby dopasować motory i być szybkim. Mogło być lepiej, ale mogło być też gorzej. Osiem punktów to nie tak dużo. Będzie dobra walka, będziemy się starać a wygra najlepszy.

Adam Skórnicki (menadżer, FOGO Unia Leszno)
- Nie jestem krytyczny co do moich zawodników. Uważam, że zawody nie zakończyły się źle, aczkolwiek mogło być dużo lepiej. Gospodarze wysoko podnieśli poprzeczkę. Nie wystarczyło być pierwszym po pierwszym okrążeniu, a przez cztery być czujnym.

Jacek Krzyżaniak (trener, KS Toruń)
- Szkoda tego ostatniego biegu, ale pamiętać musimy, że mamy mecz rewanżowy. Drużyna jechała bardzo wyrównanie, brakowało jedynie Jasona Doyle’a, który zdobył niestety jeden punkt, ale miejmy nadzieje, że w meczu rewanżowym poprawi swoją statystykę. No i czerwona kartka dla Kacpra… gdyby dostał żółtą… lub został tylko wykluczony z biegu, no ale taka jest decyzja sędziego. Wydaje mi się, że osiem punktów to duża różnica przed meczem rewanżowym ponieważ przy ew. porażce rezerwy taktyczne mogą nam pomóc.

Paweł Przedpełski (KS Toruń, (1*,3,3,2,2) 11+1)
- Osiem punktów to dużo i mało. Leszczynianie na torze u siebie bardzo dobrze sobie radzą, wiec na pewno będzie ciężko. My dzisiaj daliśmy z siebie wszystko. Najważniejsza jest ta ośmiopunktowa zaliczka więc nie jest źle.
źródło: inf. własna

