
W najbliższą niedzielę odbędzie się pierwsze finałowe spotkanie wielkiego finału PGE Ekstraligi. Na toruńskiej MotoArenie, drużyna Get Well Toruń zmierzy się ze Stalą Gorzów. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:00.
Rywalizacja finałowa, to wielkie wyzwanie dla obu zespołów, bowiem dwa mecze dzielą obie ekipy od tytułu Mistrza Polski. Punkt bonusowy jest bowiem na wagę złota… złota w PGE Ekstralidze. Wyrównane składy, dobrze przygotowani zawodnicy i sprzęt to atuty zarówno Get Well jak i Stali Gorzów. Eksperci oraz bukmacherzy delikatnie wskazują na gorzowian. Należy jednak pamiętać, że Greg Hancock i spółka tanio skóry nie sprzedadzą. Toruńskie anioły są, zwłaszcza na własnym torze piekielnie silni. Czy jednak ekipie, dowodzonej przez doświadczonego trenera, Stanisława Chomskiego uda się wywieźć z grodu Kopernika pozytywny wynik? Przekonamy się o tym już w najbliższą niedzielę.
Po rundzie zasadniczej Stal Gorzów zajmowała pierwsze miejsce w tabeli. Co prawda przytrafił im się pod koniec sezonu zasadniczego minimalny kryzys formy, czego efektem była choćby przegrana u siebie z Ekantor.pl Falubazem Zielona Góra i sromotna porażka przy H4 z GKM’em Grzudziądz, drżąc przy tym o punkt bonusowy do ostatniego biegu. Torunianie plasując się na trzeciej pozycji nie do końca zadowalającej władze i kibiców (mówiło się wiele o zwolnieniu z posady trenera Jacka Gajewskiego). Skazani byli na heroiczną walkę o finał z zielonogórskim Falubazem. Po emocjonującym dwumeczu Get Well wyszedł jednak obronną ręką, a ojcem sukcesu był niedoceniony wcześniej Gajewski, który niczym genialny strateg, stosował rezerwy taktyczne. Gorzowianie w półfinale trafili na mniej wymagającego rywala i zmiażdżyli ogromną przewagą Betard Spartę Wrocław, kończąc spotkania wynikami (49:29 ), (56:33).
Kibice obu ekip już ostrzą sobie apetyty przed finałowymi spotkaniami. Bilety w Toruniu rozeszły się jak świeże bułeczki, a nie jest tajemnicą, że nie zdarza się to zbyt często na najnowocześniejszym stadionie żużlowym świata. Liczba ponad 15 tysięcy fanów z pewnością może liczyć na ciekawe widowisko. Fani z Grodu Kopernika liczą zapewne na swoich liderów, Grega Hancocka i Chrisa Choldera, którzy na własnym torze są niemal nieosiągalni dla rywali. Należy jednak pamiętać, że tego dnia przyjdzie im się zmierzyć z najlepszym zawodnikiem PGE Ekstraligi – Bartoszem Zmarzlikiem oraz kapitalnie spasowanym w tym sezonie, popularnym ,,KK” czyli Krzysztofem Kasprzakiem. Delikatną przewagę wydaje się mieć Get Well, jeśli chodzi o drugą linię, mianowicie Martin Vaculik i Paweł Przedpełski prezentują się nieco lepiej w tym sezonie niż Niels Kristian Iversen i Matej Zagar. Największa niewiadomą i zapewne kluczem do zwycięstwa będzie postawa Adriana Miedzińskiego i Kacpra Gomólskiego po stronie toruńskiej oraz Przemysława Pawlickiego i Michaela Jepsena Jensena ze strony Gorzowskiej. Nie jest tajemnicą, że popularny ,,Liglad” znakomicie czuje się na toruńskim torze, lecz jego ostatni występ tego nie potwierdza. Z Drugiej strony jeden z bohaterów ostatnich biegów w Zielonej Górze, Adrian Miedziński, który jest chyba jednym z najbardziej nieprzewidywalnych zawodników PGE Ekstraligi. prezentujący może nie kosmiczny, lecz wyrównany poziom. Już w najbliższa niedzielę będziemy świadkami walki dwóch mocnych drużyn. Niech i tym razem wygra najlepszy!
Awizowane składy:
Stal Gorzów:
1. Niels Kristian Iversen
2. Michael Jepsen Jensen
3. Matej Zagar
4. Przemysław Pawlicki
5. Krzysztof Kasprzak
6. Bartosz Zmarzlik
Get Well Toruń:
9. Martin Vaculik
10. Kacper Gomólski
11. Chris Holder
12. Adrian Miedziński
13. Greg Hancoc
14.
15. Paweł Przedpełski
źródło:informacja własna

