
Betard Sparta Wrocław w piątkowy wieczór pokonała MR GARDEN GKM Grudziądz w meczu XII rundy PGE Ekstraligi. Gospodarzy do końcowego triumfu poprowadził zdobywca 11 "oczek" z bonusem - Maksym Drabik. Wśród gości prym wiódł Artiom Łaguta, który zdobył w 6 startach 16 punktów z bonusem. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami, których udzielili po zakończeniu spotkania członkowie obu ekip.
Robert Kempiński (trener MR GARDEN GKM-u Grudziądz): Chciałbym pogratulować Rafałowi Dobruckiemu i jego zawodnikom. Każdy, kto oglądał mecz widział, że na początku meczu jechali tylko Łaguta i Buczkowski. W późniejszej fazie zaczął punktować jeszcze Okoniewski. Robilśmy rezerwy taktyczne, próbowaliśmy praktycznie wszystkiego, ale nic więcej nie dało się zrobić.
Rafał Dobrucki (menedżer Betard Sparty Wrocław): Wygrana na pewno nas cieszy, ale trzeba też wyciągnąć z niej wnioski. Pojechaliśmy równo jako drużyna, ale przydarzały nam się błędy. Cały czas szukamy czegoś w sprzęcie i próbujemy dopasować się do tego toru. Kapitalne zawody odjechał Maksym Drabik i wydaje mi się, że tylko on nie ma aktualnie problemów na naszym owalu. To on stanowi o naszej sile i gdy jedzie dobrze, to drużyna też osiąga dobry wynik.
Artiom Łaguta (MR GARDEN GKM Grudziądz): Gratuluję drużynie Sparty. Nie jeździłem wcześniej na tym torze we Wrocławiu, a wiem, że przed sezonem zmieniono jego nawierzchnię i geometrię. Moje motocykle dały sobie z tym jednak radę. Pracuję z mechanikiem z Formuły 1 i to przynosi efekty. Szkoda, że przegraliśmy, ale teraz będziemy się wytrwale przygotowywać do najbliższego meczu z FOGO Unią Leszno na naszym torze.
Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław): Sam chciałbym wiedzieć, co było kluczem do sukcesu, szczególnie wtedy, gdy zawody są nieudane. Poważnie mówiąc, jest to kwestia wyciągnięcia odpowiednich wniosków po treningach. Olimpijski to dla nas nadal nowy tor. Po każdym treningu zdobywamy nową wiedzę, którą możemy wykorzystać do tego, by lepiej dopasować motocykle.
źródło: inf. własna

